Pod koniec listopada 2023 roku po dziwnej eksplozji w centrum miejscowości stracono łączność z dwoma drużynami zabezpieczającymi wjazd do miasta. Dowództwo zwlekało z wysłaniem wsparcia i zabroniło jakiegokolwiek działania tak małymi siłami. Porucznik w obozie jednak nalegał żeby ruszyć na pomoc bo w jednym z tych oddziałów był wcielony jego młodszy brat i musiał mieć pewność że ten żyje. Po mimice twarzy niektórych z żołnierzy było widać że nie są pewni co do jego decyzji ale nie chcieli też pokazać słabości... poza tym nie wiele mają do stracenia. Znaleźli się też tacy którzy stanęli i bez wahania wstawili się za porucznikiem.