Skocz do zawartości
Streeciarz

CO 34 Lost Island

Rekomendowane odpowiedzi

Misja super jednakże w celu pełnego jej wykonania "tak jak należy" trze baby zwiększyć znacząco ilość wyposażenia u ludzi, 6 bandażów i 8 magów niestety jest niewystarczającą ilością na takiej operacji.

Możnaby to było rozwiązać poprzez jakiś airdrop dostępny w czasie misji(np: po zniszczeniu AA) albo ukryte punkty zaopatrzeniowe załatwione przez naszych ludzi, przechwycone wyposażenie trzymane w magazynie us army - sposobów jest wiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przydało by się jakieś cashowanie jednostek AI, np, modułami Alive'a - pomogło by to nieco na FPSy.

Z innych kwestii, to trzeba trochę zwiększyć staminę bo szybko się można zmęczyć i długo się odpoczywa.

Zgadzam się też z Peridotem, iż jakieś wsparcie "spoza mapy" by się przydało, np. śmigła po zniszczeniu AA, lub artyleria z okrętów.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za duża skala, jak na ilość graczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misja wg mnie bardzo fajna, jako medyk byłem gdzieś z tyłu dlatego miałem więcej czasu na ogólny ogląd operacji i parę kwestii wg mnie bym poprawił.

 

Nie będę pisał o plusach, bo wszystko było na poziomie co najmniej dobrym, a skupiłbym się tak naprawdę tylko na "otoczce" misji:

 

Od strony USA: w życiu nie dawałbym jakiś większych składów amunicji i sprzętu, a tym bardziej sztabów, od strony plaży, gdzie za plecami mam umocnienia. Prawdopodobnie jako planista rozwiązałbym to tak, że przed pasem umocnień dałbym pojedyncze, lokalne punkty oporu - posterunki - w których zgromadziłbym bardzo niewielką ilość sprzętu takie jak ręczne wyrzutnie ppanc i plot, jakieś lekkie pojazdy opancerzone, umocnione stanowiska KM lub czegoś mocniejszego, coś co na pewno w 100% byłoby użyte do odparcia ewentualnego pierwszego rzutu desantu, jakim byliśmy my. Liczne, ale rozsiane stanowiska km byłyby wg mnie niepotrzebne, wystawiłbym tam miny, żeby spowolnić przeciwnika lub całkowicie go sparaliżować, a resztę wykończyłbym artylerią/moździerzami. Postarałbym się skanalizować ruch Rosjan ustawiając korytarze wolne od min, na linii których postawiłbym właśnie bardziej umocnione punkty oporu. W przypadku wykrycia przeciwnika jednostki szybkiego reagowania np na Bradleyach wysłałbym z głębi lądu (technicznie zespawnowałbym je np w rejonie hotelu) do wsparcia posterunków. Stacjonarne stanowiska p-lot nie umieszczałbym na pewno przed pasem umocnień, co najwyżej na nich (wysokość ma znaczenie) lub jeszcze dalej w głębi lądu, aby właśnie paru ruskich malczików od razu by mi ich nie odstrzeliło. 

 

Od strony Rosjan: całkiem logiczne byłoby wysłanie niewielkich oddziałów, dobrze wyposażonych, celem opanowania pierwszych umocnień i utworzenia przyczółków pod drugą falę desantu. Wcześniejsze rozpoznanie uwidoczniłoby np, że przeciwnik zaminował większość terenu i skanalizował ruch, co determinowałoby lokalizację naszego LZ. Na pewno dałbym im wsparcie artyleryjskie i/lub z powietrza (tutaj wstawiłbym po prostu pod komendę ostrzał na wyznaczone wcześniej cele). Pas umocnień - czysto dla klimatu - również ostrzelałbym w momencie desantu lub tuż po nim. 

 

Od strony technicznej: ja bym dał nam za zadanie tylko opanować i utrzymać pierwszy punkt oporu przeciwnika. Dałbym oczywiście jakieś fale kontrataku przeciwnika, który za wszelką cenę chciałby nas wyprzeć z tych pozycji po ich zajęciu. Prawdopodobnie ciagle byśmy byli pod jakimś ostrzałem przeciwnika z moździerzy, które nie dawałby by nam spokoju (skryptowo co jakiś czas jakaś mała salwa niewielkiego kalibru). Kilka-kilkanaście Bradleyów z piechotą, którą eliminowalibyśmy przejętą niewielką ilością sprzętu przeciwnika, bo nasze zapasy dźwigane na plecach skończyłyby się zapewne po pierwszych 30 minutach. 2h rozgrywki, info na radio od dowództwa że sektor opanowany i druga fala leci, the end. Naszą skromną liczebność, nawet jak na pierwszy rzut, wyjaśniłbym tym, że np reszta oddziałów została wykryta i wyeliminowana przez wrogie lotnictwo jeszcze na wodzie, lub jakiś inny fuckup, który zwiększyłby tylko dramatyzm sytuacji ;)

 

To takie ode mnie luźne przemyślenia, oczywiście znam to z doświadczenia że pomysłów jest miliard a potem przy robieniu misji większość z nich jest brutalnie weryfikowana i z jakiś powodów nie da się ich zrealizować. Z doświadczenia też wiem, że jak się zrobi misję, w której da się chłopakom poczuć bardziej realny przebieg działań (skalę działań) i poddaje ciągłemu zagrożeniu, to mają lepszą wczutę na rozgrywce i potem lepiej ją wspominają ;) 

  • Super 2
  • Lubię 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za opinie :). @Cender myślę, że to da się zrobić. A przynajmniej większość. Będę kombinował i zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdro!

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...