Skocz do zawartości
Lt_Mic

Scenariusze i pomysły na misje

Rekomendowane odpowiedzi

Temat poświęcony zamieszczaniu pomysłów na misje których sami z braku czasu lub umiejętności nie możemy wykonać

oraz aby doświadczeni Mission Makerzy bez weny z dużą ilością czasu mogli znaleźć coś by zająć swoje ręce i armowe edytory 8-)

 

Przykłady:

 

Idea misji przez: Dreadlee

Nazwa misji:Operation Fallen Crescent

ArmA Island Wybrane: Chernarus

Coop / TVT:Coop

 

Idea misji :Operacja Fallen Crescent, Rosja dokonała inwazji na północna Zagorie a następnie skierowała swoje wojska ku południowej części.Czym jest stawka?Ropa w morzu Czernoruskim.W region zostaje wysłana 1 Dywizja Kawalerii oraz 22 Oddział Ekspedycyjny Marines, przed nimi są dwa Rosyjskie zmechanizowane korpusy.W ciągu 24h możemy się spodziewać przekroczenia linii granicznej CHERRY przez wycofujący się zwiad nieprzyjaciela.W ciągu 72 godzin front zamknie się.Nie jest to asymetryczne polowanie na toyoty i kozy.Nadchodzący wojna przyniesie ze sobą średniej intensywności konflikt wraz z czołgami, artylerią i zabójczymi dla Apaczy stanowiskami przeciwlotniczymi.Nie będzie można unosić się parę kilometrów nad miastem poszukując celów,trzeba będzie latać tuż nad ziemia aby przeżyć.

 

Misja :o 20:00 nadeszły nowe rozkazy, AC 130 4th SOS został zestrzelony, 10 km na wschód,od wysuniętego przyczółku od linii frontu.Załoga ukrywa się i czeka na ratunek w lesie w kwadracie(tu wpisz sobie kwadrat).Naszym zadaniem jest eskortowanie ratowniczego MH-53H Pave Low.Lot powinien zabrać nam nie więcej niż 30minut, ale obecność 2S6M Tunguska, ZSU-23 przeciwlotniczych nie wróży nic prostego i przyjemnego.Nasze wywołanie November 90.

 

Siły koalicji:2 x Ah64,1 x OH 58 Kiowa Warrior,1 x MH53H

8 osób po stronie gracza jako załoga AC 130.

 

Główny cel misji:Ochrona MH53H i akcaj ratownicza załogi.

Poboczny cel:Zniszczenie pozycji artyleryjskich, kilku czołgów w drodze do celu.

Idea misji przez: Refvex

Tytuł: Fast Reaction

Miejsce: Isla Duala

 

Sytuacja polityczna na Isla Duala stała się dramatyczna. Proamerykański prezydent Musali stracił całkowitą kontrolę nad wyspą i armią. Wspierane przez rosjan bojówki rebelianckie doprowadziły do masowych dezercji z nielicznej prezydenckiej armii i przejście dezerterów na stronę rebeliantów. Pozostałe, wierne prezydentowi odziały bronią jego pałacu przed szturmującymi go bojówkami.

 

Jest to informacja sprzed dwóch godzin. Nasi informatorzy na wyspie donoszą, że przywódca rebeliantów, Muahim Buri, po pojmaniu prezydenta Musliego chce zmusić go, by ten podczas transmisji telewizyjnej na żywo podpisał akt zrzeczenia się urzędu oraz drugi akt sformułowania nowego rządu. Nowy rząd, oczywiście prorosyjski pod przywództwem Buriego. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, gdyż grozi ona destabilizacją całego regionu.

 

Naszym zadaniem jest nie dopuścić do transmisji telewizyjnej.

W akcji udział wezmą trzy drużyny: Alfa, Brawo, Charle.

Każda z drużyn z uwagi na krótki czas do transmisji musi wykonać inne zadanie.

Cel pierwszy: znaleźć naszego informatora i uzyskać od niego informacje o miejscu przetrzymywania prezydenta Musliego i miejscu planowanej transmisji.

Cel drugi: Uwolnić prezydenta.

Cel trzeci: Zabić Buriego by nie stwarzał więcej zagrożenia.

 

Uwagi: Jest to misja w której drużyny będą działać osobno. Muszą jednak koordynować swoje działania. Buri nie może zginąć przed uwolnieniem prezydenta. Prezydent na miejsce transmisji zostanie dowieziony w małym konwoju. Wiemy, że Buri pojawi się na miejscu na pięć minut przed transmisją. W momencie gdy Buri zginie, prezydent zostaje zlikwidowany przez rebeliantów. Ważne jest by najpierw przejąć prezydenta. W momencie przejęcia prezydenta Buri ewakułuje się z miejsca transmisji helikopterem w ciągu pięciu minut. Przejęcie prezydenta i zabicie Buriego nie może się odbyć w jednym miejscu ze względu na możliwość zranienia prezydenta i ważnych oficjeli z jego otoczenia, którzy razem z nim są konwojowani.

Idea misji przez: Piotr

Nazwa: Krzywe serce

Mapa: Czarnoruś

 

Ogarnięta wojną domową Czarnoruś.

Do tego pięknego kraju podzielonego na kilka części wkracza pierwszych 150 żołnierzy

Piechoty Morskiej USA, wśród nich znajduje się elitarna jednostka FOX licząca 20 ludzi.

Czarnoruś została podzielona na 3 częśći.

Pierwszą cześcią rządzi Siergiej Antonov. Siergiej Antonov mimo swych okrutnych rządów

dysponuje liczną armią.Wywiad donosi że w skład jego armii wchodzą: 2 plutony wozów bojowych BWP,

kompania ludzi, oddzial specjalny Fortsnaz. Wadą jego armii jest to że nie posiada lotnictwa,

ani broni przeciwlotniczej.

Druga część Czarnorusi podlega Rządowi Tymczasowemu, który wyemigrował do USA.

Wojska rządowe to mało liczne dobrze uzbrojone jednostki wierne swojemu kraju.

Trzecia część to część neutralna. W części neutralnej mieszkają emigranci, którzy uciekli

z terenów na których trwają walki. Tereny neutralne są pod ochroną partyzantki wrogiej zarówno

wojskom rządowym jak i wojskom Antonova.

 

Zadania stojące przed jednostką specjalną FOX są bardzo trudne i wymagają przemyślenia taktyki.

Oto kilka zadań:

Pierwszym zadaniem jest odnalezienie i ewakuowanie porwanego Pułkownika WOCu, aby to zrobić trzeba

popytać wśród 5 informatorów. UWAGA: Wywiad donosi że 2 z tych informatorów zdradzili i są pilnowani przez

wojska Siergieja Antonova .

Drugie zadanie jest mniej skomplikowane.

Otóż FOX ma się rozdzielić na 3 drużyny.

Pierwsze dwie drużyny (ALPHA i BRAVO) pojadą konwojem eskortującym transport zaopatrzenia do oddalonego 1 kilometr od linii frontu

punktu (Można się spodziewać wroga podczas trasy)

Zaś druga drużyna (CHARLIE) ma polecieć do Głownodowądzącego WOCu i od niego wysłuchać rozkazów zwiazanych ze zbliżającą się misją.

Misja ta ma dotyczyć odnalezienia i aresztowania Siergieja Antonova. Gdy Charlie otrzyma rozkazy ma polecieć helikopterem, zabrać

ALPHE i BRAVO przekazać im część rozkazów i obmyślić taktykę.

Zadaniami pilota FOXu (musi być przygotowany na wszystko) będą:

- Transport żołnierzy

- Odnajdywanie i zabieranie rannych do polowego szpitala

- udzielania możliwego wsparcia FOXom

 

Pojazdy dostępne podczas misji:

4 HMMWV (2x .50; 2x M240)

Helikoptery: Black Hawk, UH-1Y Venom, Mi-8 Ewakuacyjno-Ratowniczo, Apache

 

 

Wsparcie:

Helikopter medyczny służacy do ewakuacji rannych

Saperzy z pobliskich baz polwych

 

Jednostki:

Oddziały Piechoty Morskiej (w tym liczne bataliony Saperów) rozesłane po Czarnorusi budujące umocnienia i bazy dla

Amerykańskiego Kontyngentu Wojskowego.

Oddział FOX liczący 20 ludzi.

Oddziały WOC rozesłane po całej szerokości na linii frontu.

 

Odziały wrogie:

kompania składająca się z 60 ludzi

2 plutony wozów bojowych BWP

oddział specjalny Fortsnaz

 

Idea misji przez: Dreadlee

Nazwa misji:Operation Big Blow

ArmA Island Wybrane: Padagorsk/Lingor

Coop / TVT:Coop

 

Idea misji :Operacja Big Blow,Wyspa Padagorsk jest trzecim co do wielkości produkcji narkotyków państwem.Oficjalnie rząd USA nie ingeruje w politykę wewnętrzną tego kraju.Nieoficjalnie dostaliśmy zielone światło z Waszyngtonu.Jeden z naszych ludzi infiltrował środowisko „el Monstruo” człowieka kierującego handlem kokaina z naszym krajem.Do akcji zostaje wyznaczony 4 osobowy oddział Navy SEALS wspierany przez 22 Oddział Ekspedycyjny Marines.

 

Misja: Nasz kontakt potwierdził obecność "przesyłki" w obserwowanym budynku.Wraz z nastaniem ciemności SEALS zostają przetransportowani w okolice działań przy pomocy MH6.Ich zadaniem jest akcja dywersyjna i przejecie "przesyłki".Trzy drużyny Marines w przeciągu 15 minut maja zająć pozycje i wspierać atak na budynek.Do dyspozycji dowództwa zostaje oddelegowany UH 60 dla koordynacji obu oddziałów.

 

Siły USA: 1 x MH 6 ,1 x UH 60, 3 HMMVEE

 

Główny cel misji:Schwytanie „el Monstruo”.

Poboczny cel: Wydostanie się z "przesyłką".

Idea misji przez: Dreadlee

Nazwa misji:Operation Indigo Sky

ArmA Island Wybrane: Padagorsk/Lingor

Coop / TVT:Coop

 

Idea misji : Nocny zrzut na zalesiony teren wroga.Operacja mająca na celu odbicie jednego z naszych agentów z rąk oddziałów wspieranych przez „el Monstruo”.Do akcji zostaje wydzielony 20th Special Forces Group wspierany przez oddział snajperów.Wyposażenie zostaje mocno uszczuplone w związku z fatalnym zrzutem, brak radia dalekiego zasięgu, kompasów(nie u wszystkich), GPS, amunicji.Losowy, rozsypany start w lesie nocą.

 

Misja : Jeden z agentów CIA został załapany przez ludzi „el Monstruo” i obecnie jest przesłuchiwany w jednej z wiosek.Jego pozycja jest obserwowana przez oddział snajperski.Dwie godziny przed świtem zostaje zrzucony w okolice 8 osobowy oddział SF.Celem jest odbicie naszego agenta.

 

Główny cel misji:Odbicie agenta CIA

Poboczny cel: Zniszczenie fabryki narkotyków

Idea misji przez: Dreadlee

Nazwa misji:Operation Danger Close

ArmA Island Wybrane: Takistan

Coop / TVT:Coop

 

 

Idea Misji :W trakcie ostatnich wydarzeń i planowanych ataków terrorystycznych na nasze pozycje powstaje plan operacyjny kontrataku na wyznaczone cele.Do tego potrzebny jest jednak zwiad.

Operacja 5 osobowego oddziału rozpoznania 75 Pułku Rangers w skład którego wchodzi operator JTAC(cała idea misji opiera się na wprowadzeniu do naszych rozgrywek klasę Joint Terminal Attack Controller).W trakcie misji rozpoznania wojska koalicji trafiają w świetnie urządzaną zasadzkę.Wycofujący się oddział zajmuje budynki w okolicznej wiosce i wzywa wsparcie lotnicze.Prosta operacja rozpoznania przeradza się w rozpaczliwa walkę o przeżycie.Atakowani Rangersi odpierają ataki piechoty i zmechanizowanych pojazdów.

 

 

Misja :o 16:30 nadszedł pierwszy komunikat o napotkaniu przeciwnika przez 8 osobowy oddział rozpoznania.W wyniku którego w trakcie wymiany ognia ginie 2 z Rangerów.Wycofujący się oddział zajmuje umocnioną pozycje w pobliskiej wiosce wzywając wsparcie lotnicze.17:15 ginie kolejny z Rangerów od strzału snajpera.

W rejon działań zostają wysłane 3x AV-8B(domyślnie miał być F16 jednak z powodów "mamy co mamy" zostają AV-8B).Spora ilość celów opancerzonych zgłaszanych przez JTAC nie wróży ani minuty nudy dla pilotów.Zadanie utrzymać pozycje do chwili przybycia posiłków(i tu się można posłużyć 2 oddziałem wspierającym działania uwiezionych Rangerów).

 

Siły koalicji:3 x AV-8B lub F16 jeśli się takowych doczekamy(dlaczego aż 3 ??ponieważ jeden z samolotów cały czas ma wspierać aktywnie Rangerów w chwili gdy kolejny się przezbraja),1 x UH 60 ratunkowy

 

Główny cel misji:Przeżycie i utrzymanie pozycji przez Rangerów

Idea misji przez: Bebop

Nazwa misji: Ope. Life Defender

ArmA Island Wybrane: EVERON

COOP / TVT: COOP

 

Idea misji: Po glosnym i szybkim sukecsie sil Zachodu na wyspie everon, przyszla pora na drastyczna pobudke. Sily rosyjskie nie czekaly dlugo z kontr ofensywa, wojska USMC zostaly kompletnie zaskoczone szybkoscia reakcji Wschodu, oraz jej intensywnoscia. Rosjyjska kontra nadeszla od polnocy, w chwili obecnej - 24 godziny po ataku - Rosjanie przejeli polnocna czesc wyspy i przesnuneli linie frontu zajmujac miejscowosc Montignac, i nic nie wskazuje na to, aby planowali sie zatrzymac. Dzisiaj waszym zadaniem bedzie zapewnienie bezpieczenstwa oraz ewakuacja miejscowej ludnosci z terenu przyszlych dzialan US, co umozliwi wykorzystanie lotnictwa bez obaw o zycie niewinnych.

 

Misja : Godzina 8:30. Kolejna zmiana lodzi ewakuacyjnych, majacych na celu wywiezienie z wyspy cywilow na pobliski okret klasy Nimitz przybywa do brzegu Everonu w miejscowosci Saint Pierre. Poludniowo zachodnia czesc wysypy zostala w duzej mierze juz ewakuowana pod oslona nocy, zgloszony zostal jeden raport o zagnionym konwoju (kryptonim Hero) o godzinie 3:20, do tej pory nie odzyskano z nimi kontaktu. Na lodziach ratunkowych do brzegu everonu przybywa takze oddzial marines w sile druzyny (ok 20 os). W Saint Pierre czekaja na nich pozostawione przez nocna zmiane pojazdy, 2 x HUMVV 2x ciezarowka 1x LAV, pojazdy te maja polowe baku paliwa (po nocnej zmianie) Zadaniem dla waszej druzyny bedzie ewakuacja 2 miejscowosci na polnocnym-zachodzie od Saint Pierre. Pierwsza z nich jest Levie, jest stosunkowo gleboko w strefie kontrolowanej przez USMC, 2ga natomiast jest Chotain. Pamietajcie ze jest to misja ewakuacyjna, przede wszystkim licza sie zycia cywilow (po stracie 10 misja jest uwazana za nieudana).

 

Uwagi : To bardzo krotki opis tego co mam w glowie, nie chcialem sie tutaj rozpisywac na 3 strony. Dodam tylko ze mam ulozony dokladny plan zalozen misji i bardzo chetnie podejme sie bliskiej wspolpracy z ew Mission makerem, moge takze zrobic co prostrze elementy w edytorze, jednak jestem w grze nowy, nie mowiac juz o probie bawienia sie zaawansowanymi skryptami UPS'mona. Coddziennie jestem na TS - czekam na kontakt (ogloszenia matrymonialne tez mile widziane xD)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idea misji przez: Razor

Nazwa: Operation Freedom

Mapa: Lingor

COOP@27

 

Pojazdy dostępne podczas misji:

-1x AH-64D Apache

-2x HUMVEE M2

-1x HUMVEE TOW

-1x HUMVEE

-2x A-10 Thunderbolt II

 

Idea misji: Faris Azam radykalny polityk takistańskiego pochodzenia sponsorowany oraz wspierany przez Lingorski kartel narkotykowy "Escorpion" dokonuje zamachu stanu i przejmuje władze na wyspie Lingor. Samozwańczego prezydenta wspierają skorumpowani żołnierze oraz prywatna armia kartelu "Escorpion". Jego poprzednik Raul Jose Anzar został aresztowany przez nową władze i umieszczony gdzieś na terenie pałacu prezydenckiego w mieście Maruko. Poprzedni rząd po zejściu do podziemia wysłał do rządu Stanów Zjednoczonych prośbę o wsparcie militarne. Rząd USA wysłał do Lingoru żołnierzy Piechoty Morskiej USA. Armia Faris'a Azam'a kontroluje teren na północnym wschodzie od miejscowości Victorin do Maruko.

 

Zadaniem Piechoty Morskiej jest:

-zdobycie Maruko

-znaleźć prezydenta Raula Jose Anzar

-wyeliminować Faris'a Azam'a

 

Oddziały wroga:

-liczne patrole piechoty na okupowanym terenie

-5 wozów typu BTR

-w Maruko liczna piechota wspierana przez co najmniej 3 wozy typu BRDM

-2 śmigłowce typu MI-24

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na serwerze pojawiła się misja CO@22_Nagara_Raid (zrobiona przeze mnie) - jest na oparta na poniższym "scenariuszu" z życia wziętym.

 

http://www.altair.com.pl/start-1972-s:2

 

Liczę że będzie grywalna.

Misja została poprawiona (dla 24 graczy) i lada chwila powinna się pojawić na serwerze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przydała by się nam na serwerze misja z takim otwartym środowiskiem w którym mielibyśmy bazę ruchu oporu trochę zaopatrzenia i dowolność w ataku na kilka różnych celi w rejonie. Najpierw tylko zasadzki na patrole potem zdobywanie posterunków kończąc na eliminacji ważnych celi i zapchaniu parkingu w bazie ruchu oporu :)

do tego misja mogla by byc do 64 graczy typowe partyzanckie kaukaskie zadania zaatakowac jakikolwiek odzial federalnych zdobyc bron i amunicje zaatakowac posterunek/baze/baze lotnicza/konwoj trudnosc celu ataku dowdoca wybieral by od ilosci ludzi... mapy czarnorus badz padagorsk z ewentualna opcja na PVP na druzyne specnazu ktora ma zlokalizowac odzial partyzancki z mozliwoascia wsparcia lotniczego.. :)

 

mapa musiala by byc dosyc mocno "upstrzona" federalami blok posty/patrole/konwoje(od zmotoryzowanych 1-2 uazy na drogach asfaltowych/szutrowych po zmechanizowane do pancernych.. "upstrzona" ale z glowa a wiec patrole piesze obok miejscowosci zajetych przez armie (a nie 3osoby patrol w lesie.. to pewna smierc nikt by na cos takiego nie pozwolil) mysle ze misja mogla by miec fajny potencjal :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam zamiar niebawem zrobić Bitwę o Zargabad z otwartymi zadaniami i konfrontacją dwóch dużych drużyn graczy.

 

Zobaczymy jak wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Przydała by się nam na serwerze misja z takim otwartym środowiskiem w którym mielibyśmy bazę ruchu oporu trochę zaopatrzenia i dowolność w ataku na kilka różnych celi w rejonie. Najpierw tylko zasadzki na patrole potem zdobywanie posterunków kończąc na eliminacji ważnych celi i zapchaniu parkingu w bazie ruchu oporu :)

do tego misja mogla by byc do 64 graczy typowe partyzanckie kaukaskie zadania zaatakowac jakikolwiek odzial federalnych zdobyc bron i amunicje zaatakowac posterunek/baze/baze lotnicza/konwoj trudnosc celu ataku dowdoca wybieral by od ilosci ludzi... mapy czarnorus badz padagorsk z ewentualna opcja na PVP na druzyne specnazu ktora ma zlokalizowac odzial partyzancki z mozliwoascia wsparcia lotniczego.. :)

 

mapa musiala by byc dosyc mocno "upstrzona" federalami blok posty/patrole/konwoje(od zmotoryzowanych 1-2 uazy na drogach asfaltowych/szutrowych po zmechanizowane do pancernych.. "upstrzona" ale z glowa a wiec patrole piesze obok miejscowosci zajetych przez armie (a nie 3osoby patrol w lesie.. to pewna smierc nikt by na cos takiego nie pozwolil) mysle ze misja mogla by miec fajny potencjal :)

Prościzna :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest do zrobienia i powiem więcej - jest robione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo, że z Wami za często nie gram to znalazłem ciekawy artykuł z Gazety Wyborczej na temat działań polskich żołnierzy w City Hall w Iraku. Myślę, że jest to dobry materiał na kilka misji ;-)

 

Zadaliśmy im pytanie, którego nie powinniśmy zadawać. Jeden z nich patrzy w okno, drugi w podłogę. Trzeci po dłuższej chwili: - O zabijaniu się nie myśli. Postępowaliśmy tak, jak nas nauczono. My tylko likwidujemy źródło ognia. Działa automat w głowie. Nikt nie zastanawia się, co się dzieje z tym, który do ciebie strzela.

- Wiecie, ilu przeciwników zabiliście podczas oblężenia City Hall?

- Żeby było jasne: my byliśmy na misji stabilizacyjnej i tego się trzymamy. Piotr Kalita był jednym z nich. Ale strzelał tak dobrze, że w końcu się zaciął.

Mówcie do nas Foksy Jesteśmy w koszarach w zachodniej Polsce. Rozmawiamy z sześcioma żołnierzami zawodowymi w różnych stopniach, którzy brali udział w największej i najkrwawszej bitwie z udziałem Polaków od czasów II wojny światowej.

Wtedy, w Iraku byli Foksami. Fox to kryptonim, jakim posługiwali się, rozmawiając przez radio z centrum dowodzenia. Nie możemy podać ich nazwisk, umawiamy się, że będziemy ich nazywać Foksami.

Piotra Kality, który był jednym z Foksów, już w armii nie ma. Trafił do niej, bo jego ojciec był zawodowym wojskowym. Do Iraku, bo kuchnia w jego gierkowskim mieszkaniu od dwóch lat stała niewykończona. Z pensji starczało tylko na bieżące wydatki. Żonę przekonał, że Amerykanie zrobili już tam porządek, a on jedzie na gotowe.

Do Iraku pojechał w lutym 2004 r., z drugą zmianą. Dwuipółtysięczny polski kontyngent tworzą wtedy żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, komandosi z 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego z Bielska-Białej i zbieranina z kilkunastu innych jednostek z całego kraju. Zadanie: ochrona prowincji Babil, Wasit i Karbala zamieszkanych przez 2,2 mln Irakijczyków.

Karbala to święte miasto szyitów i punkt o strategicznym znaczeniu na wojskowych mapach. Kto ją kontroluje, ten ma w rękach środkowy Irak. Foksy zamieszkali w bazie Lima położonej na obrzeżach tego miasta.

Dwie cudzołożnice i pięć milionów szyitów City Hall. Wszyscy żołnierze w Karbali nazywają tak dwupiętrowy gmach z cegły i kamienia, w którym mieści się siedziba władz prowincji, policji i areszt. Każdy, kto pierwszy raz odwiedza City Hall, podchodzi do klatki, w której pod gołym niebem we własnych odchodach wegetują aresztanci. Bandyci, porywacze, rebelianci schwytani przez irackie wojsko.

- Kiedy przyjechaliśmy do City Hall, w klatce siedziały jeszcze dwie cudzołożnice - wspomina Fox 3 (obsługuje działko). - Głębokie średniowiecze. Dopiero wtedy zrozumiałem, gdzie jestem.

City Hall ochrania czterdziestu Polaków i tyluż Bułgarów. Bo to oni decyzją amerykańskiego dowództwa operacji "Iraqi Freedom" (Iracka Wolność) kontrolują tę prowincję.

W Karbali na co dzień mieszka około 600 tysięcy ludzi. Po przyjeździe Polaków w lutym 2004 r. jest tak spokojnie, że wydarzeniem dnia staje się kradzież amerykańskiego hummera.

Wszystko się zmienia na początku kwietnia, kiedy do stolicy prowincji przybyło ponad pięć milionów pielgrzymów. Dziesiąty dzień Muharramu, pierwszego miesiąca kalendarza muzułmańskiego, wypada w polską Wielkanoc. W islamie to święto Aszura, najważniejsza w roku religijna uroczystość szyitów. Opłakują wtedy męczeńską śmierć Husajna ibn Alego, wnuka Mahometa poległego w bitwie pod Karbalą z wojskami kalifa omajjadzkiego w 680 r. Przez 30 lat rządów Saddama Husajna to święto było zakazane.

- Nasze wzgórze przypominało wtedy gigantyczne mrowisko, do którego ciągną ze wszystkich stron mrówki - wspomina Fox 1 (przeżył dwa zamachy bombowe). - Trudno się przecisnąć przez tłum. Na ulicach setki kramów z jedzeniem, wodą, lekarstwami. Wszystko dla pielgrzymów. Zgodnie z muzułmańską tradycją trzeba ich przyjąć, nakarmić, napoić.

Właśnie wtedy w mieście ujawnia się uzbrojona milicja religijna. Organizuje ją szyita Muktada as Sadr, dowódca Armii Mahdiego wojującej z USA i międzynarodową koalicją. Muktada do dziś kontroluje część Bagdadu zwaną Miastem Sadra.

Przed świętem Aszura ludzie as Sadra ostentacyjnie paradują z bronią, lekceważąc polskie patrole.

- Pewnego dnia na bazarze dorwaliśmy jednego, który na zwykłym radiu z magnetofonem, takim jamniku, podsłuchiwał i nagrywał nasze rozmowy - opowiada Fox 5 (strzelec wyborowy). - I co się z nim stało?

- Przekazaliśmy go amerykańskiemu wywiadowi. Trafił na spowiedź do pokoju zwierzeń Big Brothera.

- Co?!

- Nie tam, żeby tortury. Ale ciasta, kawki i serdecznej rozmowy chłopaki z wywiadu w standardowej ofercie nie mają. Powiedział, co wiedział.

Od kilku tygodni Polacy mają sygnały pochodzące z amerykańskiego wywiadu: bojówki as Sadra i al Kaida wykorzystają szyickie święto do spektakularnego zamachu na pielgrzymów. Krwawa jatka ma pokazać szyitom: Amerykanie i ich sługusi nie panują nad sytuacją, nie potrafią was obronić.

Amerykanie zadecydowali: gdyby doszło do rebelii, nie chcemy niepotrzebnych strat w ludziach. Ale City Hall nie oddamy. Musicie je utrzymać za wszelką cenę!

Fox 1: - Karbala zbudowana jest na środku pustyni. Ta pustynia to skała pokryta niewielką warstwą piasku. Każdy, kto chciał, mógł bez żadnego problemu wjechać do miasta pustynią, omijając nasze posterunki na drogach.

2 kwietnia 2004 r. rozpędzony autobus próbuje staranować posterunek pod Karbalą obsadzony przez żołnierzy polskich i irackich. Zamachowiec chce odpalić ładunek wybuchowy. Polacy strzelają, ale autobus z martwym kierowcą wbija się w tłum pielgrzymów i wojskowych. Ciężko ranny zostaje polski żołnierz i kilkunastu Irakijczyków.

 

NOC PIERWSZA:

 

 

Szli jak Turcy na Kamieniec Podolski. Kiedy iraccy żołnierze zaczęli znikać, Foksy wiedzą już, że coś się dzieje.

- Na początku dezerterowali dyskretnie: tup, tup i nie ma dwóch, szur, szur, szur i zniknęło kolejnych trzech - opowiada Fox 4 (strzelec, odpowiadał też za łączność). - Później zwiewali na bezczelnego. Byłem tego dnia na patrolu, zajeżdżam na jeden z irackich czekpointów, a tam tylko mundury i hełmy.

W ciągu jednej nocy z 2 na 3 kwietnia 2003r. przestaje istnieć cały iracki batalion. Dezerteruje 300 żołnierzy, pozostaje tylko kilku oficerów.

3 kwietnia w samo południe Karbalą wstrząsają trzy potężne eksplozje.

Fox 2 (zwiad): - Widzę tylko słupy dymu na placu przed meczetem. Coś się stało, ale co?! Nasi Irakijczycy przekazują nam różne, wzajemnie wykluczające się informacje. Wiemy, że kłamią. Według jednej z nich terroryści walnęli w tłum z moździerza. Ale za chwilę mamy informację z amerykańskich śmigłowców: to zamachowcy-samobójcy.

Ginie około 140 osób, ponad 200 zostaje rannych.

Kiedy Polacy kierują karetki po rannych, pielgrzymi rozrywają na strzępy czwartego samobójcę, który miał ładunek wybuchowy pod suknią, ale nie zdążył go zdetonować. W tym samym czasie rebelianci zbierają się w grupkach na skrzyżowaniach, w domach, gajach palmowych. Fox 3: - Zaczęło się! Te wybuchy to była ich Godzina W. Za karabiny chwycili nawet nasi mechanicy i kucharze.

Wejścia do City Hall żołnierze zastawiają BRDM-ami i BMP, transporterami uzbrojonymi w działka i karabiny maszynowe. Wokół City Hall ustawiają betonowe bloki, żeby nie przebił się samochód samobójcy. Parter obsadzają Bułgarzy, Polacy zajmują górę. Na dachu na każdym rogu budynku siedzi strzelec z berylem albo ciężkim karabinem. Na piętrze karabin maszynowy w każdym oknie. Są gotowi do oblężenia.

Fox 3: - Nie wierzyliśmy już Irakijczykom, którzy zostali z nami. Dlatego dostali tylko po garści amunicji. Bułgarzy mieli ich na oku. W razie czego mogli ich rozwalić.

Polscy żołnierze ze swoich stanowisk widzą całą okolicę.

Fox 1: - Zakładaliśmy, że nie zaatakują w ciągu dnia, bo ich zmiażdżymy ogniem. Problem wtym, że mieliśmy tylko jeden karabin maszynowy z noktowizorem, a oni to wiedzieli od swoich szpiegów. Na wypadek gdybyśmy nie dawali rady, mieliśmy plan B. Wszyscy uciekamy na dach, walimy do nich granatami i ewakuujemy się śmigłowcami. Jeśli przylecą.

- Jak to?

- Nasze śmigłowce nie były przystosowane do latania nocą...

W nocy najpierw słyszą szczekanie psów. Pełno ich w Karbali, ale nigdy tak nie ujadały. I nagle... świst. Jeden, drugi, cała seria, zróżnych stron. Łup, łup, łup! - wokół rozpryskują się fragmenty muru. Każdy strzelec na dachu ma wokół siebie worki ze żwirem i betonowe płyty, granaty odbijają się od nich. Pył, huk, jakby na głowę spadło piekło.

Fox 3: - Można zwariować z przerażenia. Grad pocisków leci ci na głowę. Jedni bledną, inni kulą się w sobie. Niektórym nagły przypływ adrenaliny daje kopa do działania, inni "zacinają się", są jak sparaliżowani.

Po ostrzale chwila ciszy. Foksy słyszą śpiewy przy meczecie. Prawie wtym samym momencie ze wszystkich stron do ataku na City Hall ruszają setki bojowników. Nikt nie przewidział, że będzie ich aż tylu. Przed nimi, wprost na główną bramę gna pikap, ana nim rebelianci z kałachami. Bułgarzy strzelają do niego z karabinów maszynowych. Z auta zostaje durszlak. Fox 5: - Szli jak Turcy na Kamieniec Podolski w ostatniej części "Przygód pana Michała". Falami. Waliliśmy do nich cały czas! Jak jedni padali, to inni zabierali ich z ulic na dwukołowych wózkach przypominających nasze saturatory z Peerelu. Strzelamy, a oni wciąż nacierają! Bałem się, że zaraz skończy mi się amunicja. A oni podchodzą coraz bliżej!

Wszystkim Foksom udziela się bojowe uniesienie. Największa w życiu dawka adrenaliny.

Fox 4: - Nagle walą do nas z minaretu z RPG! Prowokacja! Nie możemy odpowiedzieć ogniem, bo prawo wojenne zakazuje atakowania obiektów religijnych.

Kapral Kalita strzela do rebeliantów z beryla. W jego wspomnieniach jest krew pulsującą w skroniach. I pot spływający z głowy pod hełmem. A także sylwetka biegnąca z karabinem. Kapral naciska na spust. Sylwetka leży. Inna sylwetka podbiega, pochyla się nad pierwszą i odchodzi. Znaczy trup. - Dopiero po chwili, gdy ustał pierwszy atak, przyszła chwila na myśl: pierwszy raz strzelam do żywych ludzi. Flaki zaczęły mi się przewracać.

Fox 4 był w BRDM przy głównym wejściu do City Hall. -Tej nocy wystrzelałem 70 procent amunicji - mówi.

- Z jakim skutkiem? - pytamy.

Wzrusza ramionami.

Fox 1 odpowiada: - Rano na ulicach wokół City Hall iraccy policjanci naliczyli 80 trupów. Załadowali ich na drewniane wózki.

Wśród atakujących są sadryści, zawodowi najemnicy, bitni Czeczeni, al Kaida i dogadani z as Sadrem bandyci, którzy w tym przymierzu upatrują szansy na wojenną fortunę.

 

NOC DRUGA:

 

Ciesz się, masz nową du**ę. Poranną ciszę przerywa płynący zmeczetów śpiew mułłów nawołujących wiernych do modlitwy.

Obrońcy City Hall ruszają w konwoju do Limy. Wszyscy mają dusze na ramieniu. Nie wiedzą, co ich spotka po drodze. Mimo ostrzału jakimś cudem dojeżdżają do bazy bez strat. Na 12 godzin zmieniają ich koledzy.

Mają odespać noc pierwszej w życiu prawdziwej walki. Ale mało kto może zmrużyć oczy. Niektórzy gorączkowo wspominają nocne wydarzenia. Inni są sami ze swoimi myślami. Jeszcze inni rzygają w kiblach.

Wieczorem wracają do City Hall. - Wiedzieliśmy, że jak tylko się ściemni, będzie kolejny atak, więc atmosfera się zagęszczała - mówi Fox 4. -Tym bardziej że ci obsrańcy z klatki wciąż krzyczą: "Bolanda is dead!". Pokazują nam, że poderżną nam gardła, jeśli sadryści zajmą budynek. I szczerze mówiąc, to działało na psychikę.

Fox 2: - Wieczorem znów szczekanie psów. Pojęliśmy, że zaczynają szczekać, kiedy na ich terenie pojawiają się rebelianci. Można by rzec, że w ten sposób arabskie psy ostrzegały nas przed atakiem.

Tej nocy ostrzał jest bardziej precyzyjny. - Koniecznie chcieli nas wykurzyć z dachu. Jeśli byśmy zeszli, zaczęliby szturm. Ci, co strzelali, znali się na robocie, bo pociski układały się tak, żeby kryć cały teren. Nie wiem, jak to możliwe, że wytrzymaliśmy pod tym gradem. Nagle dym na dachu! Nie widać stanowiska dwóch Bułgarów! - Myślałem, że już po nich - mówi Fox 2. - Pocisk wpadł centralnie w ich pozycję. Kurz, pył, nic nie widać. Kaplica.

Bułgarzy jednak żyją. Granat moździerzowy uderzył wbetonową płytę, rozrywając się i jeden z nich dostał odłamkiem w pośladek.

Fox 2: - Mocno krwawił, tyłek rozorany, a my mieliśmy zlewkę. To dopiero rana! Śmialiśmy się z niego, ale tak naprawdę, to każdy mu w myślach gratulował, że przeżył. Chłopaki mówili mu: "Ciesz się - będziesz miał nową du**ę".

Podczas kolejnej fali szturmu na City Hall wśród rebeliantów pojawiają się "hydraulicy z RG-rurą". Polscy żołnierze mówią tak o rebeliantach uzbrojonych w RPG (ręczny przeciwpancerny granatnik).

Fox 1: - Obcinali im kielichy, aby mieściły im się pod sukmanami. To zmniejsza ich celność. Ale przy tak małej odległości, z której do nas walili, to nie miało znaczenia.

Jeden z Foksów obsługuje działko w BRDM, kiedy wprost na niego wylatuje gość z granatnikiem. Z chustą na głowie, w białej szacie, z imieniem Allaha na ustach. Żołnierz nawet nie mierzy. Strzela. Widzi, jak na ziemię spadają krwawe strzępy, które zostały z "hydraulika".

- Właśnie po tym się zaciął - Foksy kiwają głowami.

Jeden znich tłumaczy: - Nie wiadomo, kiedy człowiek się zatnie. Wiadomo, że trzeba od razu reagować. Można dać w mordę, ale to nie zawsze pomaga. Tej nocy zacina się jeszcze dwóch. Sytuacja jest zła. Obrońcy City Hall wiedzą już, że nikt ich nie zmieni, bo nie ma łączności z bazą.

- Sadryści odcięli nas, zajmując most na jedynej drodze do bazy Lima - mówi mjr Tomasz Biedziak, polski dowódca, który jedną noc dowodził obroną City Hall. - Każdy patrol, każdy konwój ładował się tam w pułapkę. Nie docierało jedzenie, amunicja. Kazałem liczyć żołnierzom naboje. A nikt nie chciał podjąć ryzyka, żeby się do nas przebijać. Ja się nawet nie dziwię. Najgorsze dla oficera, to gdy giną jego ludzie.

Tego dnia ich ubikacje, czyli plastikowe toi toie, są już pełne. Już wcześniej rebelianci zabijali ludzi z firmy, która zajmowała się ich opróżnianiem. Amerykanie dobrze płacili, więc chętnych do śmierdzącej i niebezpiecznej pracy nie brakowało. Tego dnia sadryści zabijają ostatniego szambiarza. Fekalia już się przelewają.

Ci z klatki wciąż pokazują im, jak będą podrzynać im gardła. Nastrojów nie poprawiają wieści dochodzące z miasta. Rebelianci porywają cywilów i gwałcą kobiety.

Nikt już nie panuje nad Karbalą. Polscy obrońcy City Hall chwalą bułgarskich towarzyszy broni. - Było słabe miejsce w naszej obronie - nie widzieliśmy części okalającego nas terenu - opowiadają. - Bułgarzy zamelinowali się w pobliskim hotelu, aby ten teren kontrolować, sprytnie się zabezpieczyli. Mają taki bałkański patent "na szklankę". Ciężarek w szklance stojącej na krześle przy niedomkniętych drzwiach połączony sznurkiem z granatem na klamce od wewnątrz. Otwierasz drzwi, ciężarek upada i wyrywa zawleczkę zgranatu. Wybucha na wysokości pasa, jeśli masz szczęście - urywa tylko nogi.

Nasi rozmówcy nie lubią patosu. Propagandy też. Ale gdy opowiadają o podziurawionej biało-czerwonej fladze nad City Hall, na niektórych twarzach pojawia się wzruszenie.

 

NOC TRZECIA:

 

Dziennie jedno mięso zwrócone przez Etiopczyków - Spójrzmy prawdzie w oczy - mówi im dowódca. - Nie przyjedzie żaden konwój z żywnością.

Normalna żywność skończyła się poprzedniego dnia. A suchego prowiantu mają już tak mało, że trzeba go reglamentować. Tego dnia dostają tylko jeden posiłek. Amerykańskie MRE, czyli Meal Ready to Eat (mięso gotowe do zjedzenia). Oni mówią na to Meal Rejected from Ethiopians (mięso zwrócone przez Etiopczyków). Do tej wołowiny w puszce (mięso możesz zalać wodą z kranu, a nawet kałuży i podgrzewa się samo, tyle w nim chemii) były suchary, sos "znieczulacz smaku" i suszone owoce.

Zmieniają się na stanowiskach ogniowych, ale wszyscy są bardzo zmęczeni. - Bo jak wiesz, że zaraz znowu się zacznie, zamykasz oczy, ale to tylko półsen. Nie da się odpocząć - opowiada Fox 2.

Wieczorem to samo: szczekanie psów, grad pocisków i szturm.

Fox 4: - Na chwilę przymknąłem oczy. Kiedy je otworzyłem, widzę, że od strony minaretu pędzi biały mercedes. Arab za kierownicą też w białej, eleganckiej sukni. Widać, że bogaty. A za nim pikap, z którego strzelają do niego jak na polowaniu. Przed bramą City Hall ten merc się zatrzymuje. Arab biegnie do nas. Całkiem na oślep, na nas. , może mieć na sobie pod sukienką bombę! - pomyślałem. Jakby się wysadził, wszystkich w środku wy*******i w kosmos!

Jeden z Foksów krzyczy do dowódcy: - Strzelać?

- Nie, wstrzymać ogień!

Fox 4: - No i Arab wpadł do środka. Na szczęście nic przy sobie nie miał. Wodzu miał nosa. Dzięki niemu tamten uciekł przed kostuchą, bo bandziory chciały go po prostu obrabować.

Fox 3 ma wciąż przed oczami inną scenę: - Na ulicy leży ranny chłopak. Dostał od nas. Krwawi. Pojawiają się inni szuszwole i filmują go kamerą do momentu, aż się wykrwawia i umiera. Potem ten film można było kupić na bazarze w Karbali. Ten nieszczęśnik był w nim przedstawiony jako szyicki męczennik. Kolejna historia z City Hall. Jeden z Polaków puszcza serię do przeciwnika, który ostrzeliwuje ich z pobliskiego budynku. Tamten dostaje, ale żyje. Fox 2: - Kolega zaciął się w takim momencie! No to drugi wziął broń i nacisnął spust. Ktoś musiał to zrobić.

Amerykanie przysyłają im z pomocą samolot bezzałogowy, ale ten w miejskim terenie niewiele może zdziałać. A znów walą do nich z minaretu.

Fox 1: - Nie wytrzymałem. *******nęliśmy w ten minaret i był spokój.

Tej nocy zacina się Piotr Kalita. Za dużo sylwetek padających po tym, jak pociąga za spust.

 

DZIEŃ CZWARTY:

 

Generał, co się kulom nie kłania. Czwartego dnia oblężenia decydują: przebijamy się do al Hilli po zaopatrzenie.

-"Helikopter w ogniu" to pikuś - mówi major Biedziak. - Jedziemy, nagle ktoś do nas wali. Po chwili walą ze wszystkich stron. Zza każdego murka wychylają się ręce z kałasznikowem strzelające na oślep.

Fox 1: - Ich snajperzy byli naprawdę dobrzy. Wiedzieli, gdzie mierzyć, gdzie jest najsłabszy punkt w BRDM-ie, gdzie strzelać do naszego honkera.

Rano do City Hall dociera żywność i wsparcie komandosów z Bielska-Białej. Wyczerpane Foksy wracają do bazy.

Wieczorem, pierwszy raz od początku oblężenia, psy nie szczekają. Wykrwawieni rebelianci wycofują się.

To koniec oblężenia.

Niedługo potem do City Hall przyjeżdża z Babilonu dowódca polskiego kontyngentu generał Mieczysław Bieniek. Czerwony beret, nienaganne wąsy, odprasowany mundur, okulary wstylu "Top Gun" i amerykańskie gwiazdki generalskie na polskim uniformie. Razem z nim jest telewizja, która pokaże później z Karbali migawkę z generałem, co się kulom nie kłania.

Foksy: - Takie życie żołnierza. Nie zawsze zbiera laury ten, kto się napocił.

Do lipca trwają w Karbali krwawe walki na ulicach. Polacy szturmują wraz z Amerykanami meczety, w których schronili się bojownicy as Sadra.

Nikt z polskich obrońców City Hall nie ucierpiał, rebelianci ponieśli sromotną klęskę.

Jakie odznaczenia dostały Foksy? - Żadnych, ani polskich, ani amerykańskich. Oficjalnie nie braliśmy udziału w tych walkach - mówi major Biedziak. Weterani: Będą umierać na zawały, pić i rozwodzić się Zespół stresu bojowego - taką diagnozę wojskowi lekarze postawili siedmiu obrońcom City Hall. Kapral Piotr Kalita wyróżniał się wśród nich tym, że wśrodku nocy zrywał się na równe nogi i biegał w szpitalnej piżamie od okna do okna.

- Zespół stresu bojowego to wzmożona pobudliwość, która łączy się z przeżywaniem traumy lub świadomego uciekania od niej - mówi profesor Stanisław Ilnicki, szef Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego, gdzie trafiają okaleczeni psychicznie weterani wojny w Iraku. - Na przykład u niektórych przelot śmigłowca wywoływał nerwowe reakcje. Żołnierze unikają oglądania "mocnych" filmów, hałasu. Mają myśli samobójcze, depresje, stres po powrocie "leczą" alkoholem, rozpadają się ich rodziny.

Iraccy weterani leczą się miesiącami, a nawet latami. Wychodzą ze szpitala i znów wracają. Cały czas na zwolnieniach lekarskich. Do tej pory do kliniki prof. Ilnickiego trafiło 50 "misjonarzy" z Iraku.

- Nasze dane nie są pełne - przyznaje profesor. - Wielu ze względów "honorowych" i finansowych nie przyznaje się, że coś z nimi nie tak. Nie chcą przerwać misji. Poza tym część żołnierzy leczy się prywatnie.

Znacznie więcej, bo co dziesiąty uczestnik tej misji, po powrocie do kraju wyjechało na psychiczną rekonwalescencję do sanatorium. Na podstawie danych opracowanych przez wojskowych specjalistów z Finlandii prof. Ilnicki przewiduje, że "misjonarze" częściej niż inni żołnierze będą w przyszłości narażeni na zawały, mogą popełniać samobójstwa i rozwodzić się.

- Ekstremalne przeżycia, jak śmierć kolegi, widok krwi, zabitych ludzi, zabicie człowieka - na to nie da się człowieka przygotować do końca - mówi psycholog wojskowy z Akademii Obrony Narodowej w Warszawie dr Sławomir Borkowski. - Owszem, jest poligon, w bezpośrednim przygotowaniu żołnierz ogląda zdjęcia, prezentacje, strzela, strzelają do niego, ale to nie to samo, co spotyka go w rzeczywistości. Kiedy po tygodniach opada adrenalina, siada psychika. Ci żołnierze nie wytrzymali dawki emocji.

Po powrocie z kliniki kapral Piotr Kalita zabrał żonę i syna do gospodarstwa agroturystycznego. Wiejska sielanka miała mu pomóc. Pierwszego dnia trochę napił się z gospodarzem, więc obeszło się bez tabletek nasennych. Ale przed północą zaczęły ujadać wiejskie psy. Wtedy zerwał się na równe nogi. Po chwili biegał od okna do okna, wypatrując ludzi Muktady as Sadra. Syn wtulił się w matkę, patrząc na ojca, który usiadł na podłodze, chowając twarz w dłoniach.

- Cholerne arabskie psy - wyszeptał kapral Kalita. - Nie uprzedzili mnie, że tu są.

Kapral Kalita w rzeczywistości ma inne nazwisko

Filmiki prezentujące klimat walk w Karbali:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idea misji przez: Tomeek

Nazwa misji:Restrepo

ArmA Island Wybrane: Takistan

Coop / TVT:Coop

 

Kampania : Kampania miałaby wzorować się na filmie dokumentalnym "Restrepo", pokazującym losy 1 rocznego stacjonowania około 25 osobowego plutonu w dolinie Korengal na posterunku Restrepo w Afganistanie.

 

Misje:

-Misja 1: Wyruszenie na patrol za linie wroga z bazy wojskowej znajdującej się w bezpiecznej i kontrolowanej przez siły USA strefie. W 90% przypadków przekroczenie linii terenu wroga kończy się konfrontacją z talibami. Ideą misji byłyby agresywne patrole mające na celu wypchnięcie na dalsze pozycje jednostek wroga.

-Misja 2: Budowa posterunku Restrepo. Misja działaby się w nocy. Główny cel misji to okopanie się i budowa owego posterunku pod ciągłymi najazdami talibów (w filmie żołnierze budujący posterunek z niczego, wymieniali ogień z nieprzyjacielem od 4 do 7 razy dziennie).

-Misja 3: Obrona posterunku Restrepo przed nieustającymi atakami nieprzyjaciela. Misja zawierałaby by jakieś mniejsze patrole 2-3 5-osobowych oddziałów blisko posterunku.

-Misja 4: Operacja "Rock Avalanche". Nie wiem dokładnie jak przebiegała ta operacja ale znalazłem na Wikipedii krótki opis po angielsku https://secure.wikimedia.org/wikipedia/en/wiki/Operation_Rock_Avalanche.

 

Wsparcie:

We wszystkich misjach piechota miałaby ograniczone wsparcie artylerii oraz 1 śmigłowca typu apache, w 3 oraz 4 misji do wsparcia dołączyły by 1 lub 2 samoloty a-10.

W pierwszej misji do patrolu piechota miałaby do dyspozycji 3 humvee M2 oraz 1 humvee TOW (oprócz 1 apache i artylerii).

 

Na razie to tyle jeśli komuś spodoba się ten pomysł to komentujcie. A jeśli się spodoba to obejrzę jeszcze parę razy "Restrepo" w celu wstawienia większej ilości detali do misji. Przy okazji zachęcam do obejrzenia "Restrepo" bo warto!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka mini kampania, bo składa się z dwóch części. Sytuacja jest prosta - trzeba rąbnąć jakiegoś gościa [może być to również odbicie zakładnika lub zdobycie papierów]. Problem w tym, że kraj jest mało przyjazny [dyktatura, rebelia - turystów brak, zamordyzm etc.] i słabo jest z informacją.

Gówniane nie? Ale dalej robi się ciekawiej:

Pierwsza część to wysłanie grupy szpicli. Nie postrzelają sobie, ale mają kupę rzeczy do zrobienia. Wytyczenie miejsca akcji, lokalizacja celu oraz organizacja broni i logistyki na miejscu. Muszą na miejscu przygotować całą akcję bo niedługo przybędzie kawaleria i trzeba będzie działać. Nie mają za dużo do dyspozycji. Nie działają oficjalnie i są zdani na siebie.

Druga część to przybycie kawalerii i akcja. Kawaleria wszystkiego dowiaduje się na miejscu od pierwszej grupy. Planują i robią. Wszyscy muszą we własnym zakresie opuścić kraj [przygotowanie planów opuszczenia rejonu działań].

Oczywiście, cisza w eterze i żadnej komunikacji radiowej - wszystko starą, sprawdzoną metodą na z synchronizowany zegarek [ewentualnie czat - no powiedzmy że te iPhony wzięli ze sobą]

 

[Obie części mogą być rozegrane za jednym podejściem. Grupa pierwsza - start 18.00 - grupa druga dołącza o np.20.00]

 

Nowe jest to, że to bardziej akcja a’la Black Water/ DynaCorp a nie Marines. Więc jest trochę inaczej. Bonusem jest też możliwość postawienia dwóch graczy po stronie wchodu z oddziałami AI którzy wkraczają do akcji gdy nasi się ujawnią. Ich rozkazy to za wszelką cenę nie wypuścić grupy z wyspy. Wyzwalaczami można poblokować skrzyżowania etc. Rozpocznie się polowanie.

 

To tak z grubsza. Jakby kogoś zainteresowało - chętnie opowiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scenariusz - Pomoc Humanitarna


Dodany obrazek


Sytuacja:

Jeszcze kilka dni temu Isla Duala było częściowo opanowane przez grupę ekstremistów Al-Szebab, jednak w większości wycofała się z miast. Pozwala to na zwiększenie pomocy w stolicy Bolabongo. Sytuacja pozostaje jednak daleka od optymistycznej.
Al-Szebab nadal kontroluje większość obszarów dotkniętych głodem, a ruch ten znany jest z niechęci do wspolpracy z organizacjami humanitarnymi.
Według szacunków ONZ, pomoc trafia do zaledwie 20 proc. Uchodźców w potrzebie - a jest ich ok. 12,4 mln.
Według ONZ, niedozywionych jest 2 mln dzieci, a kolejne 500 tys. może umrzeć, jeśli w najbliższych tygodniach nie dostanie pomocy. Dodatkowo brudna woda i złe warunki sanitarne doprowadziły do wybuchu epidemii cholery w Bolabongo i pobliskich wioskach.

1. Niesienie pomocy humanitarnej uchodzcom z Bolabongo:
Zadaniem ONZ przy wspolpracy Piechoty Morskiej jest dostarczenie zywnosci,wody oraz lekarstw do miejscowosci Bolabongo

2. Zabezpieczenie konwojów
Zadaniem Oddziału Piechoty Morskiej jest zabezpieczenie konwoju.

3. Ludność cywilna:
Ochrona Ludności cywilnej przed wrogiem.

4. Patrolowanie i monitorowanie sytuacji w rejonie działań:
Wszelka obserwacja i czujność w rejonie dzialan.

5. Brak Kontaktu z Pracownikami Pomocy Humanitarnej:
Dostaliśmy rozkaz sprawdzenia miejsca pobytu pracowników pomocy humanitarnej, znajdują sie w pobliżu Spokdorp

6. Bezpieczny Powrót:
Wyjazd z Bolabongo zapewni nam ONZ wysyłając 2 pojazdy z BAZY UN CANTO Niestety ONZ nie zgodził się na dołączenie tych pojazdów do konwoju wiec pozostaną w Bolabongo.

Odprawa:
Dowódca oddziału Piechoty Morskiej podlega Dowódcy Sil ONZ, Jedziemy wyznaczona trasa przez ONZ. POWODZENIA

Piechota Morska - 2x HMMWV M2
ONZ - 2x UAZ, 3x URAL, 1x M113A3 (MEDEVAC).

Radia średnie dostępne w HMMWV M2. - dla drużyny Piechoty Morskiej.


--------------------------------------------------
:mrgreen: Oto moja pierwsza misja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będzie kontynuacja The Mission. Bounty Hunters to jedna ze stron ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może coś w stylu:

Demony Wojny wg. Goi

Inwazja Iraku na Kuwejt w 1990 roku (grane wojskami Iraku)

 

Albo, temat na czasie, polowanie na somalijskich piratów : D

 

Ciekawa byłaby też misja na podstawie którejś z książek z serii Warbook, np. Stalowa Kurtyna W. Wolffa to świetny materiał na nawet całą kampanię (Inwazja Białorusi na Polskę).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jakaś misja do I44 , może destan spadochronowy na teren okupowanej normandii . Albo wejście 101 Dywizji Powietrznodesantowej do carentan (no chyba że takowe misje istnieją) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jakaś misja do I44 , może destan spadochronowy na teren okupowanej normandii . Albo wejście 101 Dywizji Powietrznodesantowej do carentan (no chyba że takowe misje istnieją) .

Istnieją. Ja wciąż czekam na Bastogne :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bastogne ... hmmm sądzę że zrobić kilka misji to nie głupi pomysł , sam bym z chęcią zagrał . Można by też pomyśleć nad misjami typu Obrona Tobruku gdzie walczyli nie tylko Anglicy , ale również Polacy i Australijczycy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno Bastogne jest w kreacji, ale ciii. A Tobruk to sam chętnie bym zobaczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie nie wszyscy zauważyli, że wraz z ACR (chyba) pojawiła się nowa mapa - Bystrica, 16 km2. Wygląda nieźle, coś na wzór Czarnorusi, tylko mniejsze (a co za tym idzie powinno płynniej działać).

 

http://media.pcgamer.com/files/2012/06/Arma-2-DLC-5.jpg

http://media.pcgamer.com/files/2012/06/Arma-2-DLC-1.jpg

 

http://www.youtube.com/watch?http://www.v=deP7yZ3PCXI

 

 

Chcę zwrócić na to uwagę, ażeby nie przeszło bez echa. Ja wciąż jeśli chodzi o tworzenie misji jestem zielony ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nigdzie tematu aby pisac o misjach jakie by się chciało zrobić / ma się na nie pomysł / lub po prostu się chce pochwalić więc zakładam taki teamt myślę, że w dobrym dziale.

 

Obrazek (jeżeli jest):

Dodany obrazek

Misja: co@ 35 Generation Kill | Epizod 1 | Get Some !

Mapa / Nacia: Fallujah / U.S. Army

Autor: Konrad

Na podstawie: Serial Generation Kill

Zakończone w: 5%

Opis: Inwazja na Irak, wracacie z ćwiczeń na strzelnicy do bazy w kolumnie pojazdów. W bazie macie czas na dobranie ammo w tym samym czasie Dowódca (gracz/głównodowodzący) idzie się dowiedziec do HQ jakie są nastepne zadania. Większość czasu spędzona w HMMWV w kolumnie, duża liczba IED'ów

 

Obrazek (jeżeli jest):

Dodany obrazek

Misja: co@ 35 Firefight in Ahmad Golam

Mapa / Nacia: Aliabad / Nowoczesne Jednostki Armi Rosyjskiej

Autor: Konrad

Na podstawie: ---

Zakończone w: 75%

Opis: Aliabad Region, w Ahmad Golam stacjonują rosyjskie jednostki są one atakowane przez 3h, sły wroga są dość duże Sztab zadecydował o odwrocie i opuszczeniu Ahmad Golam. Gracz musi sie utrzymać na pozycji aż nasze helikoptery przylecą i zabiorą resztę która przeżyła. Helikoptery lądują i oczekują w tym miejscu 60 sekund później sie podnoszą i odlatują misja się kończy. Gracz dysponuje 1 T-90 które ma bardzo mało paliwa oraz amunijcji.

 

Obrazek (jeżeli jest):

Dodany obrazek

Misja: co@ 35 Polish Military Operations on Everon

Mapa / Nacia: Everon 2010 / Polskie Jednostki

Autor: Konrad

Na podstawie: luźno oparte na "Misja Afganistan"

Zakończone w: 80% (brak broni, zadań - potrzebny pomysł na zadania pisać na PW)

Opis: Polacy są w czasie misji stabilizacyjnej na Everonie. Jeźdzą na patrole, rozmawiają z tublcami, dają im "datki". W misji wystepują Rosomaki (ACR'owskie KTO pasują jako Rosomaki) nowe beryle (te zwykłe są brzydkie zastępuje je AEK'ami z ACE bo pasuja jako beryle sa ładniejsze, fajniejsze i mają lepszy dźwięk). Większość jest zrobiona jedynie brak pomysłu na zadania :(

 

 

Edit tomeek: Byl już taki wątek więc przeniosłem twój post.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TvT (na x osób, pewnie wymaxuje 64 slotów, ale rozgrywka będzie grywalna na mniejszą ilość) na Proving Grounds pt. "Neuroshima"

 

Kto zna tego RPG wie pewnie jaki będzie setting, ale przybliże hasłowo: Postapokaliptyczne Stany Zjednoczone.

 

Grupka "odnowionej" armii NYC patroluje tereny dawnego stanu NY w poszukiwaniu cennego transportu paliwa, który nie dotarł do miasta.

 

CEL: Odbić cysterny i podprowadzić do punktu EVAC lub Wybić wszystkich bandytów

 

W posiadaniu ciężarówek są Bandyci, pierwsze czujki już powiadomiły o zbliżających się wojskowych.

 

CEL: Wybić wojskowych i nieoddać transportu!

 

Kluczowe elementy:

"Low tier" broń po obu stronach - mała ilość amunicji, brak GPS'a, radio do koordynacji po obu stronach(by nie był to zwykły deathmatch), na mapie kilka skrytek z bronią/amunicją, brak respawnu.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaryzykuję i napiszę w tym temacie :)

Potrzebuję waszej pomocy. Myślę, myślę i nic mi do głowy nie przychodzi. Chciałbym zrobić misję skromną ponieważ tylko na 4 graczy. Jedyny zarys jaki mam to, że akcja rozgrywa się w Takistanie. W misji biorą udział snajper + obserwator (dla pozostałych 2 graczy nie mogę znaleźć zadania).

Może ktoś z was wpadnie na jakiś ciekawy pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaryzykuję i napiszę w tym temacie :)

Potrzebuję waszej pomocy. Myślę, myślę i nic mi do głowy nie przychodzi. Chciałbym zrobić misję skromną ponieważ tylko na 4 graczy. Jedyny zarys jaki mam to, że akcja rozgrywa się w Takistanie. W misji biorą udział snajper + obserwator (dla pozostałych 2 graczy nie mogę znaleźć zadania).

Może ktoś z was wpadnie na jakiś ciekawy pomysł.

 

Może dwaj piloci z rozbitej maszyny ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agenci incognito, których zadaniem jest np. ustalić miejsce pobytu celu, który muszą. zlikwidować para snajperska. To pierwsza opcja a druga to: Snajper wraz z obserwatorem obserwują miasto i na bieżąco informują operatorów (pozostałą dwójka) o położeniu wroga w mieście, celem dwóch operatorów jest zakraść się po cichu do budynku i wykradnięcie dokumentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×