Skocz do zawartości
Jaromaz

Rozpoznanie bojem - debata taktyczna

Rekomendowane odpowiedzi

Nazywa się to oficjalnie "rozpoznanie bojem" :) Piechur użył takiego sformułowania - dla mnie było obce ale doczytałem:

 

"Rozpoznanie bojem to taktyka radziecka posyłania żołnierzy bez rozpoznania a jak dostali w pierdziel to się posyłało więcej. Stosowano też w Vietnamie, strzelali w las i czekali czy las odpowie tym samym. Czasami lepiej pasuje sformułowanie WABIK" :)

 

Co do misji pierwsza połowa super - w drugiej tak jak wspominałem Charlie i Bravo miało za mało zadań - bo zgodnie z poleceniem dowództwa starało się nie wdawać w walkę. Zajęci był tylko RTO i operatorzy wskaźników laserowych :) Ogólnie misja bardzo na plus - ale zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem skakanie po kanałach (brak nasłuchu) - za dużo traciłem czasu na wywoływanie Wyspy na jedynce, gdy ten przemieszczał się między innymi kanałami :) Na przyszłość - nieco mniej lotnictwa na tak małym terenie (dwa Hurriery i dwa Apache - ale załogi wymienne/oczekujące).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozpoznanie bojem... to co napisales Jaromaz to raczej w zartach tak sie o tym mowi

 

 

Rozpoznanie bojem polegalo na tym, ze wysylano jednostke (pluton, kompanie, batalion - zalezy od poziomu operacyjnego), ktora nawiazywala kontakt bojowy z wrogiem i walczyla jakis czas, identyfikujac gniazda oporu, stanowiska ckmow, dziala itp. a potem sie wycofywala. W ten sposob jednostki atakujace jako nastepne mialy dokladnie rozpoznany system obrony przeciwnika.

Praktyka stosowana niezwykle czesto i przez wszystkie armie biorace udzial w II wojnie swiatowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.walczyla jakis czas, identyfikujac gniazda oporu, stanowiska ckmow, dziala itp. a potem sie wycofywala.

2.Praktyka stosowana niezwykle czesto i przez wszystkie armie biorace udzial w II wojnie swiatowej.

1.co do drugiej czesci bylo to niezmiernie ciezkie poniewaz z tego co wiem to rozpoznanie walka bylo stosowane na zupelnie nie rozpoznanych odcinkach "frontu" a wiec min. na terenie zaminowanym. z reguly cale bataliony czarnych kurtek (sztrafbaty) byly w tego sytuacjach wybijane do nogi.

 

2. osobiscie nie znam wydarzenia na froncie zachodnim aby rozpoznanie walka wystepowalo(moze desant pod dieppe ale tam bardziej chodzilo o test przed wielkimi desantami w okresie pozniejszym).. jest to unikalna taktyka radziecka (czytaj. wysylanie na smierc zolnierzy) rowniez istniejaca w taktyce lwp po zakonczeniu 2 wojny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KaRV, Jaromaz

 

Możecie mylić pojęcia (pisze możecie bo mogę nie wiedzieć co do końca macie na myśli).

 

To o czym piszecie (karne bataliony i Armia Radziecka) nijak ma się do terminu oficjalnie stosowanego w doktrynie US Army i NATO określanego mianem Force Recon.

 

Jest stosowane cały czas, wtedy kiedy nie ma czasu na odpowiednie rozpoznanie właściwe lub ryzyko utraty sił własnych jest nieduże.

 

W skrócie polega to na zwykłym działaniu ofensywnym (coś jak raid/szturm) jednak nie z zamiarem zajęcia celu ale jego rozpoznania (zajęcie często jest "przy okazji") - czyli dostarczenia informacji.

 

W Iraku podczas inwazji oddziały MEU USMC (szczególnie rozpoznanie Marines) używały tej taktyki bo parcie na czas z dowództwa było olbrzymie.

 

Mówiło się później że dowódcy nie szanowali życia tych młodych chłopaków działając w ten sposób - czytałem o tym parę artykułów.

 

Oprócz sposobu działania jest także cała formacja w Korpusie Marines która nosi nazwę Force Recon.

 

Więc można się pogubić. :)

 

Jednak taka taktyka działania istnieje i jest nada stosowana (dość ciekawie widać to na przykład na filmach dokumentalnych z inwazji na Irak gdzie lekkie wysunięte oddziały rozpoznawcze USMC w Humvee pędzą (oficjalnie robiąc rozpoznanie) przed siebie w głąb lądu co jakiś czas będąc angażowane w walkę i raportując cele lotnictwu (najczęściej nawet się nie zatrzymując).

 

Ot takie kowbojskie rozpoznanie. :)

 

Poniżej cytat z http://www.marines.com

 

Sting Ray operations were the exact opposite of Key Hole missions with goals more closely in line of offensive strikes, the FORCECON operators were heavily armed and used artillery and/or naval gunfire support, if available.

 

However, what began as a 'key hole' patrol could become a 'sting ray' patrol with little warning. The versatility of FORECON is demonstrated when missions quickly turn, planned or not, from a deep reconnaissance patrol to a direct action engagement.[2]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozpoznanie bojem to nie jest force recon wiec nie o tym mowimy :)

Jest stosowane cały czas, wtedy kiedy nie ma czasu na odpowiednie rozpoznanie właściwe lub ryzyko utraty sił własnych jest nieduże

. w taktyce armi radzieckiej jak i panstw gdzie armia byla tworzona na modle armii czerwonej fragment twojego tekstu nie mial najmniejszego znaczenia poniewaz rozpoznanie bojem bylo stosowane na poziomie taktyczno-operacyjnym lub operacyjnym gdzie utrata jednego lub dwoch batalionow nie miala zadnego znaczenie przy skali operacji.. oczywiscie Piechur uzyl terminu jak mniemam z przymruzeniem oka dlatego ze rozpoznanie bojem stosowane bylo w sytuacji gdzie w/w rozpoznanie mialo wyznaczyc kierunki przelamania. a wiec stosowano je na styku frontow a nie na zapleczu pozycji przeciwnika.

 

 

btw.ciekawa taktyke stosowali czerwoni

wydzielone jednosteki pancerne acz ktorym udalo sie przebic przez slabsze odcinki obrony przeciwnika buszowaly na zapleczu frontu niszczac wszystko co napotkaja (sztaby/jednoski tylowe) ogolnie sianie zametu (taki mini przyklad w niektrych teciaka byly dodatkowe pmy(np: 500 sztuk :D) w ktore mieli byc uzbrojeni przypadkowi mieszkancy wiosek napotkanych po drodze i nazad na niemca :P)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oczywiście Piechur użył terminu jak mniemam z przymrożeniem oka

Dokładnie KaRV, ja użyłem tego sformułowania ad hoc, a wy już wykłady robicie na ten temat. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@karv... Patton stosował ja prawie za "każdym razem"

 

No coz... tak jak my.. jedni rozumieją to tak inni inaczej lub mylnie.

 

Jak sama nazwa mowi... rozpoznanie bojem (rozpoznanie walka) polega na prowadzeniu walki w celu uaktywnienia sie ukrytego wroga i rozpoznania jego pozycji. Wypaczeniem jest stosowanie jej w sposob: wysle kogosc na straty i zobaczę skąd do niego strzelali. (co pewnie stosowali Rosjanie).

 

Nigdzie nie jest powiedziane ze celem jest poświecić własne oddziały aby zdobyć info!

 

ang: "reconnaissance in force"

 

BTW: rozpoznanie walka jest znane od Aleksandra Wielkiego :) albo nawet dawniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@karv... Patton stosował ja prawie za "każdym razem"

 

No coz... tak jak my.. jedni rozumieją to tak inni inaczej lub mylnie.

 

Jak sama nazwa mowi... rozpoznanie bojem (rozpoznanie walka) polega na prowadzeniu walki w celu uaktywnienia sie ukrytego wroga i rozpoznania jego pozycji. Wypaczeniem jest stosowanie jej w sposob: wysle kogosc na straty i zobaczę skąd do niego strzelali. (co pewnie stosowali Rosjanie).

 

Nigdzie nie jest powiedziane ze celem jest poświecić własne oddziały aby zdobyć info!

 

ang: "reconnaissance in force"

 

BTW: rozpoznanie walka jest znane od Aleksandra Wielkiego :) albo nawet dawniej

powtarzam ponownie.. :) rozpoznanie bojem jest wynalazkiem wielkich mozgowcow z acz (mowie o samej nazwie) byc moze polski jezyk w swej ulomnosci nie potrafil nazwac badz przetlumaczyc okreslen o ktorych mowicie z macofem ale nie jest to rozpoznanie bojem poniewaz jest to okreslene. nie jestem teoretykiem ani praktykiem ale byc moze wszyscy sie mylimy ze zrownujemy termin rozpoznanie bojem a rozpoznanie walka niby znaczy to samo a moze nie to samo.. czepiam sie tego pierwszego bo wiem! moze to o co sie spieramy ma swoja nazwe i jest ona inna!

 

:)

 

co do Pattona byl on najwibitniejszym amerykanskim generalem (wedlug mnie) ktory byl mistrzem manewru przy tym niezwykle agresywnym dowodca i bardzo zaluje ze nie udalo mu sie przejsc z pomoca Polsce.

 

Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli przebiegle. My nie możemy zrozumieć Rosjanina bardziej niż Chińczyka czy Japończyka i od kiedy mam z nimi do czynienia, nie miałem żadnego szczególnego pożądania zrozumienia ich poza obliczeniami jak dużo ołowiu lub stali trzeba zużyć, aby ich zabić. W dodatku, poza cechami charakterystycznymi dla Azjatów, Rosjanie nie mają szacunku dla ludzkiego życia i są sukinsynami, barbarzyńcami i pijakami.

George Patton

 

 

Raf Aleksander i inni to inne czasy inne realie i walne bitwy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu sie zgodze Karv, problemem moze byc nazwa, dla mnie Rozpoznie Walka i Bojem tlumacze jak Rozpoznanie Walka, jezeli to dwie rozne sprawy to dowiedzialem sie czegos nowego i dzieki Ci za to.

 

Ale na pewno nie jest to strzelanie do nierozpoznanego kontaktu w celu stwierdzenia czy to swoj czy wrog. :) Jak to czasem w Arma2 stosuja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie czyta się was bardzo przyjemnie, ale robi sie off topic. Może przenieście rozmowę na jakiś nowy temat z chęcią poczytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×