-
Liczba zawartości
18 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Aktualizacja statusu
Zobacz wszystkie aktualizacje Siarka
-
W sumie chciałbym po ostatniej misji "niespodziewana agresja 2" w jakiej brałem udział się podzielić swoimi spostrzeżeniami jako, że nie miałem okazji na teamspeaku.
Po pierwsze jeśli idzie o samą misję: nie wiedziałem, że gram ruskimi, ani że misja będzie miała miejsce w nocy. Jak ta druga kwestia kompletnie mi nie przeszkadzała, to immersja strzelania do "polaczków" obrzydziła mi misję i właściwie zdecydowałem się na nią tylko dlatego, że obiecałem autorowi, że na niej będę. Drużyna, której zadaniem był zwiad i rekonesans spisywała się dość ciekawie, jednak imo wydawało mi się, że samo rozpoznanie było ze zbyt dalekich pozycji. Dodatkowo sam głównodowodzący drużyną Volga pomimo kilku próśb sam "rush"ował na pozycje czyszczenia co w końcu skończyło się jego śmiercią. Tak samo irytujące w zrachowaniach teamu było opuszczanie pozycji bez informowanie wszystkich np. obserwuję sektor z lokalizacji, gdzie wszyscy byliśmy i po dłuższej ciszy otrzymuję info na radiu "czekamy przy quadach". Nie wspomnę o kryciu wyznaczonego czy wybranego sektora o zminimalizowanej sylwetce, czyli przykucnięciu, a kolega stał jak świeca kilkukrotnie. Sama misja, plan dowodzenia i przebieg dość ciekawy. Nie jestem "spoceńcem" który uważa, że ma być "hur dur" wzorowo więc bawiłem się ciekawie nawet na pozycji na której grałem w fabule, która była mi dana przez twórcę misji.
Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie jakie spostrzegłem.
1) w wielu misjach na slotach nie ma "zwykłego" operatora stąd może nowi gracze nie mający specjalizacji nie wpisują się chętnie na zadania czy przygody, może gdyby dodać do każdego teamu przynajmniej 2-3 strzelców, to frekwencja byłaby lepsza jak i zaangażowanie nowych.
2) feedback po misji IMO jest słaby, rozumiem całkowicie, że pierwszeństwo ma głównodowodzący, dowódcy oraz twórca misji, ale co z resztą? niby każdy ma głos, ale po wymianie zdań powyższych wywiązuje się dyskusja i ci cichsi siedzą cicho, albo opuszczają TS nie wyrażając kompletnie swojego zdania nie mając siły przebicia. Uważam, że uczciwiej by było gdyby wypowiedź na temat misji powinna iść od góry albo od dołu po kolei. Kto by chciał powiedzieć więcej by to uczynił, a kto nie, to przekazałby kolejkę dalej. I wtedy na koniec dowódcy i twórca misji, którzy mieli by się do czego odnieść. No chyba, że zależy nam na czasie żeby się rozejść, co wtedy jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
To tyle z moich przemyśleń na ten tydzień. Życzę miłego kolejnego tygodnia i zmagania się z jego wyzwaniami. Pozdrawiam. Siarka.
