Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 2020.01.16 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    UWAGA! Przedmiot ACE Notepad (notatnik) jest powodem znikających slotów na serwerze dedykowanym. Nie używać!
  2. 3 punkty
    No wcześniej nie maiłem okazji odpisać. W misji miałem pełnić rolę Plt.Sgt. / Zastępcy dowódcy/ ewentualnie zastąpić w Charlie SLa jakby nie dawał rady, fakt znikomego wykorzystania mnie w tych rolach dał mi możliwość do dużej obserwacji tego co się działo i zastanowić się nad problemami, które tu zostały poruszone lub miały być poruszone po DB. Na dyskusji mnie nie było, ale dyskutowanie w czwartek przed północą jak ktoś ma do roboty na rano nie sprzyja dobrej dyskusji nie tylko, że można się pogubić/wzajemnie nie zrozumieć ze zmęczenia to jeszcze nie zdążyć do pracy Słowem wstępu misja dobra, nie była trudna jeśli coś ją utrudniało to tylko nasze własne działania od szeregowego po HQ włącznie. Szczególnie dobrze zapamiętałem moment gdy przed budową taliby na dachach podniosły się w zasadzce prosto w mój celownik 😁 Komunikacja z mojej perspektywy w niektórych krytycznych momentach przestawała istnieć... czemu zapytacie? a) Brak dyscypliny radiowej wielokrotnie sekcje nadawały komunikaty, często mało ważne, i reagowały jakby komunikat dotarł, mimo iż dowódca nadawał im lub minutę wcześniej innej drużynie by wstrzymać się z komunikacja, bo trwała komunikacja z lotnictwem lub dyskutowany był plan/sitrep zwiadu. A nadawana informacja nie była krytyczna. B) Komunikacja o stanie zadania i celach, które zmieniały się w trakcie misji. Jako teoretyczny zastępca dowódcy nie przekazano mi, o ile takowe istniały, praktycznie żadnego szczegółu poza "w jednym z dwóch warsztatów w tym mieście" i że kontakt ukrywa się z wyrzutniami ppanc. na budowie w innym mieście. Z tej perspektywy nie miałem żadnej wiedzy o stanie i celach misji gdybym miał przejąć operację. To sprawiło, że na przykład walka w pierwszej zasadzce okazała się nagle tym że praktycznie zaparkowaliśmy w celu operacji nawet o tym nie wiedząc. c) Problemy techniczno/połączeniowo internetowe. Dowódcy Charlie prawie zawsze, gdy mieliśmy ruszać czy szedł do niego ważny rozkaz ,rozłączało a jak wrócił miał wyciszonego Marasa. Radia 343 zdawały się mieć przez to 200-250m zasięgu z zakłóceniami na otwartej przestrzeni... do tego prawie każdy szeregowy miał chyba ustawiony zasięg krzyku co sprawiało, że dyskusje spod innego wozu miałem jakby panowie siedzieli mi w samochodzie. Cały ten trafik utrudnia dowodzenie i podejmowanie decyzji czy samą komunikację radiową, ważne dla wszystkich aby pilnować swojej dyscypliny komunikacyjnej oraz więcej słuchać niż gadać. A ważne informację o misji przekazywać dalej szczególnie jeśli badamy jakiś obiekt pojawia się hint, że znaleźliśmy coś to przekazujemy dalej co pojawiło się w hincie. Róbmy tak ,bo po pierwsze hint mógł odpalić się tylko lokalnie i inni nie widzieli go lub hint odpalił się globalnie ale w ramach Roleplaya nie będę wiedział co sekundę temu kilometr dalej znalazł szeregowy Pankracy w historii przeglądania jakiegoś taliba. Ale to wszystko można sobie zapamiętać wraz ze zdobywaniem doświadczenia w boju czy dowodzeniu, wtedy laptop na biurku nie będzie już czymś co pominiecie w raporcie do dowódcy ze sprawdzenia budynku Dalej powinniśmy przeanalizować poszczególne elementy walki. Pierwsza walka w mieście miedzy meczetem, a targiem i jak się potem okazało warsztatem- naszym celem. Główny problem padł w tym, iż po pierwszych strzałach widziałem natychmiast straty połączenia kilku osób w tym medyka co spowodowało powstanie prowizorycznej sekcji medycznej na praktycznie połowę czasu wstępnego kontaktu do ewakuacji medycznej. W tego typu misjach często nie dysponujemy dość dużą siłą piechoty w sekcjach szturmowych, aby jednocześnie prowadzić natarcie, obsadzać wóz i ewakuować rannych, a to własnie czyniliśmy tworząc kolejnych rannych pozostawiając luki w formacji. Rozwlekając się na odległości od Lz medevaca prawie pod warsztat (250m+?) nie zajmując żadnych obiektów mogących dać nam przewagę terenową jak duże budynki na zajmowanym skrzyżowaniu. Rozwiązania są proste możemy ustawić się do obrony bliskiego lz lub zebrać rannych na wozy, zerwać kontakt na czas ewakuacji medycznej i przystąpić do ataku ponownie lepiej zorganizowani. Chaotyczny atak do przodu nie zabezpieczając flank, budynków nie jest wyjściem bo zmienia się w wojnę okopową lub kończy się rzezią..., ale do niej jeszcze dziś wrócimy W dalszym etapie mamy zasadzkę na autostradzie w dwóch aktach: mobilnej i zasadzki przy autobusach. Obie zasadzki wydaje mi się rozwiązaliśmy prawie perfekcyjnie pomijając wcześniej wspomniane wyciszenia i brak dyscypliny komunikacyjnej w przygotowaniu ataku. Obie były fajowe jedyny problem, że coś już się wszystkim zaczynało śpieszyć, przez to chyba zapomniano o rannym z medevaca, a były dogodne pozycje na dostawę. Może gdyby misja była w dzień po którym nie trzeba rano wstać moglibyśmy lepiej to przeprowadzić Nie zostawiać kontaktów, które potem ostrzelały wozy w drodze do następnego celu i raniły dowódce prowadzącego wozu co odbiło się na pewno na ostatecznym fackupie z wjazdem do miasteczka. Wiem że niektórzy mieli prawo być już zmęczeni, ale Maras chyba kompletnie nie odnotowałeś żadnego z trzech czy czterech komunikatów o tym rannym dowódcy, a potem wydawałeś mu rozkazy gdy zdaje się był nieprzytomny lub zagubiony w mapie "dlaczego jesteśmy już w mieście?" . Przy tym pojawia się też problem odległości te dwie zasadzki były praktycznie w zasięgu wzroku od siebie, a za nimi było miasto cel. Misji nie zaszkodziłoby zwiększenie dystansu czy przesunięcie ich na równoległe drogi do celu, abyśmy mogli sprawnie i szybko przejeżdżać dłuższą odległość bez desantowania piechoty. Wiemy też jak często w ACC dowódcy szukają do celu wejścia od przysłowiowej "d*** strony". Medevac Ogólnie pośpiech i odległości między celami sprawiły że zostaliście trochę zapomniani. Wykorzystanie pojazdu ewakuacji MEDYCZNEJ jest jednak kategorycznie niewskazane do ataków na cele wroga, rozpoznanie(i powiadomienie wroga o naszym zbliżaniu się) czy lądowanie w niezabezpieczonym terenie zajętym przez wroga (jak polana z lewej na screenach Petera). Te karabiny macie do obrony własnej nie wsparcia ogniowego. Kiedyś na "JO Rangers"(?) gdzie byłem chyba dowódcą plutonu albo SiC RTO, bardzo dobrze sprawdzał się medevac w postaci dostarczania medyków do oddziałów z rannymi. Helikopter wyrzucał medyków i odlatywał na krąg do czasu, aż skończą i podbierał ich (i ewentualny worek) jak skończyli robotę. Trochę mniej realistyczne, ale mogło by ograniczyć prawdopodobieństwo że ranny i medevac będą długo krążyć w powietrzu na możliwość powrotu do działań, stać wieki na LZ lub lądować w tym samym miejscu po minucie by zwrócić kogoś już poskładanego. No i na koniec Budowa... tu kompletnie legło wszystko... pominę wstępne ogarnięcie po wjechaniu do wioski, ale podczas szturmu popełniliśmy jako oddział dwa poważne błędy które doprowadziły "Pyrrusowego zwycięstwa". Po pierwsze pozostawione przy wozach wsparcie ogniowe nie miało dobrej pozycji by osłaniać nas podczas szturmu. Wozy powinniśmy wykorzystać do natarcia jako bliskie wsparcie, w najgorszym wypadku porzucić w punkcie zbiórki RV. W ten sposób pozbawiliśmy się potrzebnego wsparcia. Po drugie zajęcie budynku celu nie może wyglądać jak "huzia na Józia", Podczas szturmu nie sprawdzaliśmy i nie zajmowaliśmy żadnego innego budynku na trasie. Nawet tych z których przeciwnik prowadził do nas bezpośredni ogień!!! Doprowadziło to do tego że szturmowcy wbiegli do budowy pozostawiając nie zabezpieczone podejście przeciwnik, otoczył budowę i wybił sekcje dowodzenia, która została na zewnątrz zaangażowana ogniem z przeciwnikiem. W trakcie ataku komunikacja radiowa kompletnie padła nikt nie opowiedział na moje zgłoszenie że CO dostał, nowy CO jest ranny i jest potrzebne wsparcie. Dowódcy powinni przypomnieć sobie walkę w mieście i wykazywać się większą inicjatywą. Zabezpieczać/sprawdzać flanki i budynki w bezpośrednim kontakcie z sekcją na postojach i w paśmie szturmu. Do misji samej w sobie zarzutów nie mam, choć wydaje mi się że przy dłuższym czasie rozgrywki i większych odstępach między zasadzkami misja by skorzystała. Dużą cześć niedogonień szukałbym w pośpiechu i mniejszym doświadczeniu części dowódców, kilku niedogonień które naprodukował nam niedokładnie "tłumacząc" Templar technicznie schylałbym się raczej do radyjek średnich w łączności miedzy oddziałamy jako bardziej niezawodnych. Moje pierwsze spotkanie z systemem jedzenia, niestety nie mogłem tych MRE zjeść, ale mogłem pić po około półtorej godziny gry powiła się pierwsza "gwiazdka", pół manierki później i trafiłem w jakiś stan "suszenia" w którym co dwadzieścia minut musiałem wypić coraz więcej wody, a ona pomagała mi na coraz krótszy okres czasu. W końcu przy kolejnym pojawieniu się sygnalizacji wypiłem całą manierkę i minute później znów paliła mi się lampka jakby jej wypicie nic nie dało. Czy robiłem coś źle za często? czy potrzeba mi MC z jedzenia i picia? bo system daje imersję ale fajnie by się sprawdzał jeśli miałbym pić 2-3 razy w trakcie misji gdy pojawia się sygnalizacja, a tak dwie manierki to było dla mnie za mało na te 3h+ godziny gry i połowę z tego spędziłem "na światłach" Czekam na następne wyzwanie oby poszło nam lepiej trzeba skorygować błędy, nabrać doświadczenia... i błagam o taką misję w dzień w który nie będę musiał lecieć do roboty następnego ranka aby można się nią rozkoszować niczym dobrym winem
  3. 3 punkty
    BTW - Wczoraj ktoś mi też potwierdził ten problem (chyba Buda?). Kamizelki z US Military Mod powodują nakładanie się modelu oporządzenia na widok lunety. Dzieje się tak w momencie, kiedy kucamy i przemieszczamy się. Kolejny argument za wymianą na nowszy DHI Uniforms and Equipment. Edit: były też jakieś dziwne artefakty cieniowe widoczne na ziemi - nie wiem z czym dokładnie związane.
  4. 2 punkty
  5. 2 punkty
    @PATRIOTIC Ja tutaj nie podważam waszej oceny ryzyka, natomiast ta decyzja nie powinna w ogóle przez piechotę podjęta. Jednostki wsparcia, nie ważne jakiego, są autonomiczne oraz są specjalistami w swojej dziedzinie. Kiedy wsparcia potrzebujecie to je wzywacie opisując sytuacje jaka panuje. Możliwe że od razu dostaniecie odmowę ponieważ ktoś ma za mało paliwa, inne zadania lub milion innych powodów aczkolwiek to oni są w stanie najlepiej określić czy mogą tej pomocy udzielić. Możliwe też że sytuacja nie pozwala na wykonanie tego o co prosiliście lecz można udzielić wsparcia w inny sposób. Przykładowo byliśmy dyspozycyjni więc jeżeli byłoby zbyt gorąco na lądowanie to mogliśmy chociaż zrobić loiter. Gdybyście zamiast wydawać werdykt po prostu przekazali informacje "są tam przeciwnicy, możliwe że mają KM" to ja mógłbym jako pilot określić na podstawie tych informacji oraz tego jaką maszyną latam, jakie mam umiejętności i kogo mam w załodze że mogę się tam wybrać lecz trzeba zastosować konkretny flight regime aby uniknąć skutecznego ognia przeciwnika. Ja lepiej wiem na co stać moją maszynę, załogę i mnie niż piechota na ziemi. Dodatkowo każde "niebezpieczeństwo" jest względne, to co dla piechoty jest zagrożeniem nie musi stanowić żadnego problemu dla śmigłowca, samolotu czy czołgu. KM jest zagrożeniem dla śmigłowca lecącego 50m od niego w linii prostej ale już nie jest zagrożeniem jak leci na 250m wysokości i 500m od celu robiąc manewry. To co jest groźne dla little birda, już może nie być dla blackhawka. Kiedy jako pilot wiem czego się spodziewać (ponieważ dostałem od piechoty dobre informacje) i latam odpowiednio to w momencie kiedy sytuacja staje się zbyt niebezpieczna odlatuje. Piloci nie latają (przynajmniej nie powinni) na 100% umiejętności i na krawędzi możliwości maszyny, jeden błąd od pewnej śmierci. @Brick jeśli mowa o miejscu do lądowania to odtworzyłem ten scenariusz w edytorze i w promieniu 100m od was, osłonięte od strony wioski masz takie ładne miejsca: Ponownie, ja wiem lepiej gdzie mogę i nie mogę wylądować. Warto się kierować zasadami typu wolne miejsce co najmniej 2x szerokość rotora ale to jest po to aby ułatwić planowanie. Jak zapytasz "czy macie miejsce do wylądowania?" to ja mogę was naprowadzić i spokojnie przeprowadzić EVAC. TL;DR Tu chodzi o zaufanie specjalistom że ogarniają i znają swoje możliwości, "saperowi nie mówisz jak ma bomby rozbrajać" i "nie ucz ojca dzieci robić". Lepiej zrobić support request który będzie odrzucony niż nie zawołać wsparcia i tracić żołnierzy. również przylączam się do #ASRDoKosza2020
  6. 2 punkty
    VCOM jest jeszcze gorszy dla Zeusa, nie wiem czy tego chcesz 😂 #ASRDoKosza2020
  7. 2 punkty
    { if (alive o1) then { if (player == o1) then { hint "xxx"; } else { hint "zzz"; } } else { hint "yyy"; }; } forEach units group player; Ja bym tak spróbował, ale nie testowałem. Edit: @Pba czy tam faktycznie ma być units group player? + W którym miejscu chcesz wywołać ten kod?
  8. 1 punkt
    To samo gdy graczowi nadamy atrybut "Zostań na pozycji". Wtedy slot znika.
  9. 1 punkt

    do

    @Pba Narazie się wypisuje, bo jak okazało się nikt nie zapłacił za Internet. Poszedł przelew expressem, więc mam nadzieję że do 20 wszystko wróci do normy
  10. 1 punkt
    do
    Krótkie spotkanie gdzie zostaną omówione zmiany wprowadzone w formacji oraz przedstawiony zostanie ustalony kierunek rozwoju GOST. Po krótkim spotkaniu przewidziana jest równie krótka misja specjalna. Zainteresowanych dalszymi rozgrywkami w formacji serdecznie zapraszamy! Z okazji, że planowana do rozegrania misja nie odbyła się z przyczyn technicznych na poprzednim spotkaniu, pierwszeństwo do rozegrania jej będą mieć uczestnicy poprzedniego spotkania.
  11. 1 punkt
    AI za dużo widziały :< + nie dałeś nam rękawiczek na taki mróz
  12. 1 punkt
    +promocja na stronie paradoxu na wszystkie ich gry i dlc
  13. 1 punkt

    do

    no, ta misyjka była maśniutka(nie darmo zyskała miano nowego Zapadu), pomijając etap, gdzie szliśmy w 8 kulejąc przez jakis kilometr. aż sie zastanawiam, czy jutro nie wpaść.
  14. 1 punkt

    do

    No, w sam raz. Chcesz mogę Cię puścić na Medyka @Gwiazdek 😏
  15. 1 punkt

    do

    Czy to ta misja podczas której mogliśmy podziwiać moździerz który wykosił całą drużyne mg, rambo bota, latający btr oraz one man stand?
  16. 1 punkt
    A3 | -70% | 35,99zł https://store.steampowered.com/app/107410/Arma_3/
  17. 1 punkt
    @Sylwek Ban na korzystanie z systemu zapisów do 19.02.2020. Ponowna nieobecność pomimo zapisania się na rozgrywkę (19.01.2020 JO Operation Reclaim).
  18. 1 punkt

    do

    @Cyrith prosił o przypomnienie, że szkolenie uzupełniające dotyczy osób, które uzyskały baretkę PO 19. czerwca 2019 (tj. tych, które uczestniczyły w szkoleniu MC:Medyk prowadzonym przez Cyritha przed aktualizacją ACE do wersji 3.13.0). Niemniej jednak zaprasza pozostałe osoby na szkolenie w pełnym formacie które odbędzie się dzień później. <<Zapisy>>
  19. 1 punkt
    Hej, zapraszam do przeczytania nowego poradnika JTAC. Poradnik oczywiście będzie nadal rozwijany.
  20. 1 punkt

    do

    @Pba @Peter @PATRIOTIC FYI - poradnik jest gotowy, czeka tylko na przeniesienie. Wypatrujcie na wiki.
  21. 1 punkt
    Jeśli chodzi ci o dźwięki radia to w RHS options masz w lewym górnym radio chatter, natomiast jeśli chodzi ci o rzeczy typu "pull up" itp. to jest voice announcer option
  22. 1 punkt
    Coś pusty przyszły tydzień. Mamy chętnych na zagranie coś we wtorek lub czwartek ? ZGM ? Zwykła misja?
  23. 1 punkt
    W sensie wiem jak to działa. Ale nie jestem fanem tego. Nie podoba mi się to wizualnie. Wolę zwykle addaction. Byłem tylko ciekawy innego podejścia dzięki chłopaki. Jak się odrobię ze studiami to wytestuję obie opcje
  24. 1 punkt
    Większość tego co piszę mówiłem na debriefie ale gwoli archiwizacji robię też post. Piszę z perspektywy pilota uh-60m i dowódcy DUSTOFF. Podzielę to może tematycznie i zacznijmy od podstaw. Jeżeli są jakieś uwagi to oczywiście nie próbuje kogoś zjechać tylko jest to uwaga na przyszłość jak to moim zdaniem powinno wyglądać. Z tego powodu detale wyłączam z posta, osoby zainteresowane pisać na priv. Komunikacja: Komunikacja radiowa z WILDFOX była całkiem dobra, przy medevac'u wszystko poszło sprawnie nawet pomimo zakłóceń radiowych. Zakłócenia te wynikały z braku radio racks w uh-60m gdzie musieliśmy używać naszych niewzmocnionych 152. Dawało to jednak fajny smaczek bo radia IRL nie są zawsze 100% czytelne i niezawodne. Osoby które zapisują się na stanowisko co-pilot proszę aby sprawnie posługiwały się radiem, bo przez większość misji musiałem latać oraz używać radia sam, co mogło spowodować degradacje moich komunikatów jeżeli wydarzy się sytuacja która wymagałaby większego skupienia. Na szczęście taka się nie wydarzyła także daliśmy rade. Kolejna rzecz to komunikacja wewnątrz pojazdu, chcę jako pilot słyszeć konkrety, to ma być dobrze naoliwiona maszyna a nie rozpadający się przedwojenny traktor. Można luźno rozmawiać ale kiedy są ważna informacje to zwięźle, na temat i żeby nie trzeba się było dopytywać. Informacja dla wszystkich, czasem intercom w śmigle się bugował przy wsiadaniu, najlepiej się manualnie zawsze odłączyć i połączyć. Komunikacji z WARPIG nie było ale pewnie widzieli nas na radarach i nas omijali także nie było potrzeba aby ona zaistniała. Zadania: Nasze zadania ustalone z góry, czyli evac ciał, transport zapasów na linach oraz pomoc WILDFOX, były bardzo fajnie rozłożone i różnorodne. Tutaj pochwała dla @Alienzo za dobór takich zadań abyśmy mieli co robić ale również mieli czas na przerwanie tego i pomoc innym graczom. Przy zadaniach od MM niestety kolorowe dymy nie zadziałały ale nie był w żadnym stopniu problem. oprócz tego wedle zamysłu zostaliśmy lekko ostrzelani z broni małokalibrowej przy odbiorze ciał, co dobrze oddało niebezpieczną naturę zadania ale nie było na tyle groźne aby nam wyrządzić jakieś większe szkody. Ze strony pomocy WILDFOX mieliśmy tylko jedno zadanie natury MEDEVAC gdzie moim zdaniem powinno być tego zdecydowanie więcej. Jeżeli macie wsparcie lotnicze typu MEDEVAC, które nawet w tym przypadku może robić za CAS to nie ma co się bać go wezwać kiedy nie mamy konkretnych celów lub świetnie zabezpieczonych LZ. Lotnictwo jest osobnym elementem i ma własny łańcuch decyzyjny. Jeśli na przykład LZ będzie too hot to pilot może po prostu odejść, tak samo jeśli będzie uważał że jest za ciasno na jego umiejętności. Jak nie ma dobrych celów na ostrzał to może wrócić do bazy albo polatać i się rozejrzeć w zależności od paliwa, natomiast jeśli nie zawoła nikt tego wsparcia to takiej decyzji on nawet nie może podjąć. Z tego powodu później też brakowało wam długo ważnego środka ogniowego w postaci M240 które miał @barteks, pomimo że był całkowicie zdolny i chętny do walki. Dobre było to że piechota upewniła się czy jesteśmy dyspozycyjni zanim nas zawołała a nie krzyczała że mamy lecieć po nich i tyle, bo tak też było. Aczkolwiek po komunikacie że jesteśmy już wolni nie poszło żadne zadanie w naszą stronę. Mogliśmy chociaż lecieć i zbierać trupy i sprzęt za wami zamiast stać na płycie lotniska i pić wodę. Wykonywanie działań: To zacznę od tej wody, był system głodu po raz kolejny aczkolwiek znowu był moim zdaniem zbyt agresywny. Nam to nie obniżało efektywności natomiast WARPIG musiał lądować kilka razy żeby się napić. Kolejna rzecz to współpraca załogi między sobą. Niestety @janosik wylądował w niefortunnym slocie crew chief'a i nie postrzelał sobie ale i tak pełnił bardzo ważną rolę. Tutaj mam mieszany feedback bo z jednej strony były momenty gdzie chyba nie kontaktowałeś albo nie ogarniałeś z się dzieje z nudów, natomiast jak już się skupiłeś to dzięki tobie uniknęliśmy paru poważnych fu*k up'ów. Uwaga do wszystkich, crew chief (gunner) jest odpowiedzialny za kontrole ładunków które przewozimy, także cargo jak i personal powinny zostać zweryfikowane i potwierdzone przez niego zanim odejdziemy. Nie bierzemy piechoty na ziemi bądź w pojeździe za źródło prawdy bo mogą czegoś nie wiedzieć. Chodź by generał wam mówił że macie startować, dopóki nie jesteśmy pewni nie startujemy. Od nas zależy życie i zdrowie osób na pokładzie. Kolejna rzecz to nawigacja, proszę aby osoby zapisujące się na co-pilot slot umiały nawigować. Chodzi o podstawy typu posługiwanie się mapą, czytanie z niej współrzędnych, odnajdywanie punktów ze współrzędnych, czytanie terenu z mapy oraz wyznaczanie drogi śmigłowca. Tutaj wiesz o czym mówię @Laejffe, nie chce wytykać, wiesz co zrobiłeś, po prostu następnym razem zrób lepiej. Co do @Paradise zastrzeżeń nie mam, był dobrym medykiem, odratował kogo mógł, z ciałami poradził sobie szybko, swoją mocą zrównał z ziemią namiot szpitala polowego ale to kwestia Army. TL;DR Nudziliśmy się ostatnią godzinę na pasie zamiast ratować życie albo chociaż zbierać ciała. Prosiłbym się upewnić że ktoś ogarnia podstawy ogólne i swojej roli jak się na nią zapisuje. Misja bardzo fajna, zagrałbym ponownie.
  25. 1 punkt
    Imię: Wiktoria Spełniam następujące warunki: 1. Podawane przeze mnie dane w formularzu są zgodne z prawdą, 2. Posiadana przeze mnie gra ArmA 3 jest oryginalna , 3. Posiadam działający mikrofon, 4. Zapoznałem się i zobowiązuję przestrzegać regulaminów obowiązujących w ArmA Coop Corps, 5. Zobowiązuję się do zapoznania z zamieszczonymi ogłoszeniami przed przystąpieniem do każdej rozgrywki Data urodzenia: 1997.09.22 Którą wersję Army posiadasz?: ArmA 3 Wiem o ACC dzięki: Koledze Członkostwo w następujących grupach świadczy o mojej umiejętności gry zespołowej: Brak członkostwa w konkretnych grach związanych z militariami, jedynie spore doświadczenie w grach drużynowych w rzeczywistości. Moje doświadczenie z komputerową symulacją pola bitwy: Podstawowe doświadczenie w symulatorach lotniczych oraz mniej znaczących strzelankach (przykładowo stare CoD). Zdecydowałem się na dołączenie, ponieważ: Fascynuje mnie tematyka militarna, a w szczególności złożone taktyki, a także umiejętność połączenia zdolności indywiduów do współgrającego zespołu działającego jak jeden mąż. Interesuje mnie symulowanie działań następujących rodzajów wojsk: Piechota, Jednostki specjalne, Śmigłowce transportowe, Śmigłowce bojowe, Samoloty i myśliwce Coś o mnie: Jestem miłośniczką broni, choć ze względu na słabą pamięć rzucanie nazwami konkretnych modeli jest według mnie pewną supermocą. Trenuję strzelectwo sportowe z pistoletu pneumatycznego i nie raz miałam okazję sięgnąć po glocka, kałacha, czy też śrutówkę z czystej przyjemności. Stacjonuję na przemian w Zielonej Górze i Szczecinie, w tym drugim studiuję dziennie. Z wiedzy bezużytecznej; w teście osobowościowym zawsze wychodzi mi dyskutant, aczkolwiek podczas konwersacji byłabym w stanie to obalić, co wydaje mi się być wystarczającym opisem mojej osoby. Osoba polecająca: Gość Zobacz cały formularz rekrutacyjny
  26. 1 punkt
    A teraz kilka groszy ode mnie jako Zeusa-Tłumacza: 1. Przesadziłem z roleplay'em nie pokazując dokładnie gdzie jest warsztat co wprowadziło lekkie zamieszanie, łącznie z ryzykiem totalnego ominięcia warsztatu, 2. @Alienzo bardzo bardzo przyłożył się do misji. De facto 90% tych z którymi walczyliście to były jednostki postawione przez @Alienzo... 3. ...bo ja nie widziałem za bardzo sensu stawiać inne AI, bo nie dość, że po prostu @Alienzo wszystko zaplanował co się ma dziać (ataki wroga, zasadzki, triggery, zadania itp.) to... 4. ...AI miało mnie totalnie pomiędzy pośladami. Postawione jednostki widziały tylko swoje waypointy i stawianie im nowych bo obecne były bez sensu, BARDZO rzadko dawało skutki, bo po prostu i tak szli tam gdzie mieli oryginalny WP. Zaowocowało to tym, iż kontratak na końcu misji musiałem stawiać bardziej jako "skoordynowane" (Nawet spotera z lornetką dałem by ruchy wroga miały sens) ciche przejście do okolicznych budynków, by w odpowiednim momencie kazać im wstać i strzelać z okien. Ponieważ jednak zaatakowaliście z totalnie innej strony niż się spodziewałem, dało to taki efekt, iż to AI końcem końców nie stanowiło dla was problemu bo to WY weszliście im na plecy (innymi słowy, oflankowaliście kontratak z flanki który miał dopiero nastąpić) + w jednym miejscu ledwo co się wychylili to dostali po plombie w czaszki i do widzenia. 5. Natomiast MVP OPFORu to KMista na dachu budowy - gość zabił minimum 4 osoby, w tym kogoś kto uciekał Humvem na sam koniec misji (niestety nie wiem kto to był. Widziałem tylko nieprzytomnego kierowcę). Na drugim miejscu gość co zabił @Marasa (trochę samobójcze komando ale zrobił swoje). Na trzecie nie mam pomysłu bo końcówka misji była mega szybka. Największym looserem za to był mega oczekiwany przez Alienza snajper na dachu obok warsztatu. Snajper, optyka, dwójnóg na Enfieldzie! Ogólnie wypas. A końcem końców wyglądało to tak: >1. Typ leży, >2. Typ kuca, >3. @Semir: "KONTAKT NA WIEŻY!!!" >4. *PAC* >5. @Semir: "Kontakt zdjęty" >6. Fin 5. Jeżeli zatem ktoś chce mieć Zeusa na misji, trzeba wstawić VCOMa i wywalić ASR. W ogóle trzeba wywalić ASR 😛 6. Gdyby mapa była większa (tak minimum Takistan), to tak do mnie doszło, iż mógłbym robić jakieś nowe zadania dla śmigła. Ale z drugiej strony nie chciałem zajmować chłopaków bo mogli się przydać @Marasowi, 7. A mogli by się przydać bo była by szansa na eliminację wspomnianego KMu, 8. W pierwszej miejscowości na początku siedzieliście strasznie na kupie. Nie że wszyscy dzióbaliście sobie lufami w plecy, ale starczył by jeden RPG w jeden z pojazdów to była by katastrofa, 9. W ostatniej miejscowości byliście za to za bardzo rozproszeni - gość który zabił @Marasa to był jakiś random, który przybiegł z lasu i rzucił granat i nikt nawet ani typa nie zauważył, ani nikogo nawet nie było kto mógł podbiec i udzielić pomocy medycznej, 10. Skuchą w pewnym sensie było olanie przez Charlie (?) laptopów z intelem. Z tego co widziałem (bo patrzyłem się na ich wejście do budynku) była kwestia tego iż, dla chłopaków laptopy były tylko elementem ozdobnym. IMHO jeżeli MM stawia jakieś elementy z aspektem fabularnym, koniecznie trzeba dać na to jakąś interakcję, najlepiej zrobić z obiektu "materiał wywiadowczy". Wtedy wyświetla się na ekranie info, że jest to "coś godnego uwagi" i nie jest to po prostu element otoczenia. Nawet jako Zeus można coś takiego zrobić, 11. Panowie zwracajcie uwagę na pojawiające się "mini zadania". Przykładowo @Brickowi podrzuciłem radiolkę tuż obok was i naprowadziłem go na jej lokalizację za pomocą dedykowanego dla niego zadania. Takie coś można łatwo przeoczyć - po prostu zawsze sprawdzajcie jakie zadania się wam pojawiają. Fakt mogłem napisać to na Steamie, ale IMHO takie coś jest bardziej imersyjne (dla osób nie w temacie - Zeus może wyznaczyć zadanie pojawiające się na mapie, jednemu konkretnemu graczowi. Takie pełne zadanie, z markerem, nazwą zadania, odprawą itp. Przydatne właśnie w przypadkach kiedy trzeba naprowadzić gracza na "coś", lub na bieżąco dawać mu wytyczne).
  27. 1 punkt
  28. 1 punkt
    Można zapychać rezerwę do 19ej nawet. Slotów nie zabraknie.
  29. 1 punkt
    8/10, ale wolę oryginał
  30. 1 punkt
  31. 1 punkt
    ostatnio kupiłem Ja i Stasica jest ktoś chętny do gry ?
  32. 0 punktów
    Drukarnia w końcu obudziła się ze snu świątecznego. Nowe ceny po podliczeniu ilości chętnych + cena nowej, lepszej bluzy.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...