Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 2012.11.17 uwzględniając wszystkie działy

  1. 20 punktów
    ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ DOSŁOWNIE SPRZED CHWILI:
  2. 20 punktów
    Wszystkim członkom społeczności ARMA COOP CORPS życzymy w imieniu Sztabu: W szczególności dużo zdrowia i szczęścia, abyśmy po rodzinnych i obfitych świętach, spotkali się wspólnie przy jakże klimatycznych i ekscytujących rozgrywkach! Spełnienia marzeń i realizacji ambicji począwszy od spraw zawodowo-naukowych, Mission makerowskich na sercowych nie kończąc!! Niech pod waszą choinką i w najbliższym "updejcie" znajdą się wymarzone prezenty!!!
  3. 19 punktów
    Sztab pragnie poinformować, że grono opiekunów ACC powiększyło się aż o trzy osoby! Ariel, canadian, Rizzet Gratulujemy i mamy nadzieję na owocną współpracę!
  4. 17 punktów
    @Krusher @Toczer @Kemi @Lypton @LeNy BAN PERMANENTNY (bez możliwości odwołania) Powód: Umyślne działanie na szkodę ACC oraz brak poszanowania dla ludzi mających wkład w tę społeczność. Lekceważenie poprzednich ostrzeżeń, kar i rozmów dyscyplinarnych.
  5. 17 punktów
    Jak większość pewnie wie, nasz kolega @Berek pojechał robić badania na kole podbiegunowym. Będzie tam 3 miesiące ale kontakt co jakiś czas z cywilizacja posiada, więc dzieli się zemną zdjęciami i informacjami. Za jego pozwoleniem wrzucam wam parę fotek z opisem i historiami. Aktualnie przesiaduje w stolicy wyspy, gdzie ma dostęp do wi-fi, dlatego w ogóle dostałem zdjęcia. Ale za parę dni będzie siedział w budującej się, nowej polskiej bazie. Stara baza wygląda tak. Na zdjęciu berek ze strzelbą. Jeśli ktoś jest ciekaw jak wygląda toaleta. Po załatwieniu potrzeby, zawartość wiadra należy wywalić do morza : P Na wyspie jest miasto rosyjskie, ale zostało ono porzucone i wysiedlone. Po terenie biega sporo dzikich zwierząt, w tym niedźwiedzie, więc ekipa jest wyposażona w odpowiedni sprzęt. Posiadają radia, ale berek mówi że chłopaki totalnie nie potrafią ich używać i musi ich uczyć, procedury z ACC się przydają : D Niżej widoki z wyspy. Mimo sporej ilości roboty do zrobienia, chłopaki znaleźli czas, żeby napić się z ekipą z bazy czeskiej, która jest stosunkowo niedaleko : P Jak chcecie żebym coś przekazał Berkowi, to śmiało piszcie. Jak będę miał coś nowego, wrzucę.
  6. 17 punktów
    Czołem towarzysze broni. Chciałem wam przekazać nowinę. Z 12 na 13 września przeszedłem drugą operację transplantacji wątroby. Na stół operacyjny szedłem (a w sumie jechałem na wózku bo nie miałem już sił chodzić) w stanie już agonalnym. Nie, nie piszę tego z przesadą. Moja wątroba i nerki już nie pracowały. No ale przeżyłem operację, przetoczyli mi 14 jednostek krwi i 8 osocza. Przeszedłem dializy. Lekarz mówił, że podczas operacji było 50/50 czy przeżyje, a był moment gdzie byłem już jedną nogą poza ciałem. Ale nie dałem się. W szpitalu jestem od 124 dni. Bez przerwy. Wyjdę prawdopodobnie we wtorek. Jak dojdę do siebie, wpadnę na TS się przywitać z tymi co się znam. A jak będę na siłach to może przyłożę się, poprawię co potworzyłem i może coś nowego stworzę Do usłyszenia S!
  7. 13 punktów
    W tym radosnym okresie życzymy wszystkim członkom naszej społeczności Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Niech te święta będą dla Was mile spędzonym momentem w gronie rodziny i najbliższych. A chwilę po świętach w zbliżającym sylwestrze życzymy Wam Szczęśliwego Nowego Roku 2019! Życzymy też spełnienia marzeń i realizacji w życiu prywatnym oraz tym związanym z Armą. Mamy nadzieję, że po obfitym świętowaniu wszyscy razem spotkamy się przy kolejnych rozgrywkach na kanale Alpha! Wszystkiego Dobrego! Sztab Arma Coop Corps
  8. 13 punktów
    Dzięki @Tox za tak profesjonalne wprowadzenie;). Jak już @Tox wspomniał wyjechałem na Spitsbergen. Pracowałem na polskiej stacji polarnej UAM. Większość czasu na stacji przebywało do 6 osób, bywały wyjątki kiedy przyjeżdżali inni naukowcy z swoimi projektami, wtedy potrafiło nicować nawet do 12 osób. W większości czasu jednak byliśmy w 6. Zacznę może od początku. Żeby dotrzeć z Longyearbyen (stolicy archipelagu) do stacji musieliśmy przypłynąć około 3 godziny statkiem turystycznym. Dobijaliśmy do portu w Pyramiden. Starego w większości opuszczonego, aktualnie rosyjskiego miasta. Mieszka tam około 12 pracowników, z czego większość sezonowo pracują przy pracach porządkowych, natomiast zimują tylko 4 osoby. Co ciekawe funkcjonuje tam hotel dla turystów, w którym można również napić się rosyjskiego piwa (cholernie drogiego – 40 zł, ale każde piwo tam było drogie:P). Generalnie jak można się domyśleć, ruskie siedzą tam tylko po to aby zaznaczyć swoją obecność. Status archipelagu jest politycznie lekko niepewny, ale to już zupełnie inna historia. Stacja, na której spędziłem ostatnie 3 miesiące znajduje się około 5 km na S od zrujnowanego miasta. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że trasę między bazą a Pyramiden będę przechodził jeszcze wiele razy. Sama stacja to właściwie 3 kontenery. Dwa mieszkalne i jeden główny, jadalno - laboratoryjno - kinowo imprezowy. Pierwsze parę dni po przybyciu zajmowaliśmy się sprzątaniem oraz budowaniem namiotu rozciągniętego między kontenerami. Po rozpakowaniu i uporządkowaniu wszystkiego odbyliśmy kurs postępowania z niedźwiedziem, obsługi broni i radia ( w moim odczuciu kursy były „skromne”). Następnie nastąpiła stacyjna codzienność. Badania terenowe: Hydrologiczne, Glacjalne, Geomorfologiczne, Meteorologiczne, Eoliczne. Codzienność była przeplatana wypadami typowo trekkingowymi na okoliczne wzgórza, lodowce itp. Dodatkowo, każdy w systemie rotacyjnym był "dyżurnym", który wstawał rano przed 8, wykonywał pomiary meteorologiczne, następnie przygotowywał śniadanie, sprzątał po nim, wykonywał pomiar o godzinie 14, koło 18 -19 podawał obiado-kolacje i po niej sprzątał. Kolejny pomiar odbywał się o godzinie 20 i 2 w nocy. Skoro wspomniałem o posiłkach, w brew pozorom żarcia było dużo i było wystarczająco urozmaicone. Od jajek, rożnego rodzaju serów, salami, krakusów, dżemów, pasztetów, owoców w puszkach, surówek, gołąbków, pulpetów, gulaszu po paluszki i pieguski. Chleb sami piekliśmy, poza tym wystarczy napisać, że udało nam się zrobić takie rarytasy jak rogaliki, ciasta czy pizze Nie wspominając o alkoholu, a tego poszło na prawdę dużo. Myślę, że jakiś 1/3 całego kargo (ponad 2 tony) z żywnością. Plan dnia zazwyczaj wyglądał podobnie. Rano o 9 posiłek (o ile nie miało się akurat dyżuru). Potem w zależności od badań, a właściwie ich lokalizacji kładło się na drzemkę, bądź wyruszało w teren. Zazwyczaj dotarcie na miejsce badań + same badania trwały od 3h do 12h. Średnia odległość jaką się pokonywało w terenie to koło 10 – 20 km. Po powrocie wieczorem zasiadało się do obiado – kolacji, po której zazwyczaj czas spędzało się wspólnie przesiadując w głównym kontenerku. Co wtedy robiliśmy? Od imprezowania ( a parę było naprawdę mocnych :P) przez zwykła rozmowy, do wspólnego oglądania filmów na rzutniku (rządziła gra o tron). I tak czas jakoś płynął… a właściwie gdzieś znikł… Rytm dnia dyktowały godziny pomiarów. Aaa właśnie, ciągły dzień… Idzie się do tego przyzwyczaić i musze przyznać, że ma to swoje plusy. Pomijając imprezy, człowiek potrafi być dłużej aktywny. Co prawda pod koniec wyjazdu czułem się mocno przemęczony, ale nie było to nic co przeszkadzałoby w funkcjonowaniu. W czasie pobytu na stacji udało mi się zorganizować wyprawę. Z racji tego, że wszystkie badania odbywały się w rejonie zatoki Petuniabukta chciałem dostać się jak najdalej na N. Wiecie, jak już się jest na takim wyjeździe warto jest dostać się jak najbliżej N się da. Nie mieliśmy na to za wiele czasu, ponieważ wyruszyliśmy w 4 osoby i stacja była mocno osłabiona jeżeli chodzi o codzienne pomiary. Plan zakładał 6 dni wyprawy. Pierwszego dnia przeszliśmy około 35 km do kolejnego fiordu. Celem była stara chatka traperska. Mieliśmy informacje, że 10 lat temu można było się do niej „bezszkodowo włamać”. Oczywiście mieliśmy z sobą namiot i cały sprzęt biwakowy, jakby coś się zmieniło. Trasa była ciężka. Większość terenu to mocno zerodowane sypkie skały, bagna, miekkie jak gąbka połacie tundry, lodowce czy góry. No i rzeki.. tych musieliśmy przekroczy z 4 i uwierzcie mi w tamtym terenie jest to wyzwaniem. Do ostatniej jaką przekraczaliśmy niestety udało mi się wpaść po samą czapkę. Jako, że było już grubo po 23, miałem mokry plecka, najpewniej namiot też no i lekkie objawy hipotermii ( woda wypływała wprost z pod lodowca - 0.5 °C) Podjęliśmy szybką decyzję, że nieważne jak ale na pewno musimy włamać się do chatki. Po jakiejś godzinie udało nam się ją odnaleźć, a nie było to łatwe. Wejście okazało się banalnie proste. Tam spędziliśmy 2 noce. Pierwszej suszyliśmy sprzęt, bo ostatecznie nikt nie ostał się z suchą stopą. Drugiego dnia zatrzymała nas pogoda. Tam często wieje i tego dnia wiało tak, że deszcz padał poziomo. Trzeciego dnia udało nam się wyruszyć. Ostatecznie dotarliśmy do 79 równoleżnika i wróciliśmy do chatki. Wieczorem obudził mnie krzyk „Marcin niedźwiedź”. Jak się okazało do chatki przez okno zaglądał wielki niedźwiedź. Jednak nie był sam, najprawdopodobniej podeszła nas matka z 2 młodymi. Na szczęście były dość płochliwe i udało nam się je przepędzić. Powrót do stacji zajął nam jakieś 8,5 h, o 4 mniej niż dotarcie do chatki. Znaliśmy już drogę. Tam nie ma szlaków i za pierwszym razem, często musieliśmy się cofać bo trafialiśmy nad przepaści bądź rzeki, których nie dało się przekroczyć. Ostatecznie wyprawę udało się zamknąć w 6 dniach. Poniżej wklejam trochę krajobrazu. Jeżeli chodzi o higienie to z tym bywało różnie. Mam świadomość tego, że czasem od żula odróżniało mnie nic Nie wynikało to z tego, że nie było takich możliwości bo można było podgrzać wodę na piecu i się w niej umyć. Generalnie robiłem to co 4 – 5 dni, ale nie należało to do najprzyjemniejszych rzeczy. Poza tym w takim klimacie jest mniej bakterii, wiec nie odczuwa się tego aż tak. Właściwie w ogóle się tego nie odczuwa. Dało się to we znaki dopiero po powrocie do cywilizacji. Kiedy wracaliśmy statkiem turystycznym do stolicy wyspy. Spaliśmy w głównej sali na statku, gdzie przebywało multum turystów i po jakimś czasie przewodniczka wyprosiła nas do osobnej kajuty. Tam na malej przestrzeni nasza „obecność” była wyczuwalna po za kajutą . Myślę jednak, że dla wielu członków społeczności jest to coś czego często w pracy doświadczali @Duku, @Alienzo? A co do kibelka... no cóż robienie do wiadra i wyrzucanie jego zawartości po uprzednim paradowaniu po plaży wcale nie jest takie złe Ciężko jest zamknąć 3 miesiące w tych paru zdaniach, ale wyjazd był niesamowitą przygodą. Jak ktoś jest zainteresowany, to z tego co wiem, każdy z zewnątrz może się dostać na stację jako turysta i uczestniczyć w życiu stacji. @Cenderniestety nie miałem żadnego logo ACC. SZkoda... @Ariel szkoda było mi mojego iphona brać w taki teren:P @Duku Broń nie była załadowana. Niemniej zgadzam się z Tobą. Procedury z obchodzenia się z bronią i radiem nie były idealne. Starałem się czasem coś zasugerować, ale nie było to za często podchwytywane. Co mądrzejsze chłopaki stosowali się do uwag. Korzystając z okazji dziękuje wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki, tym którym udało się dotrzeć na imprezę pożegnalna @Tiberrias i tym którym się nie udało @Alienzo, @Dagon. Dzięki @Tox za utrzymanie kontaktu. Jeżeli ktoś z was wybiera się w te strony i ma jakieś pytania to śmiało proszę zadawać.
  9. 12 punktów
    Z dniem dzisiejszym Maras, Berek oraz Stalker dołączają do Sztabu ACC. Witamy na pokładzie! Jednocześnie dziękujemy Laxentisowi za dotychczasowy wkład.
  10. 12 punktów
  11. 11 punktów
    Cześć znów! W końcu udało mi się jako tako uporządkować pewne sprawy, w miarę ogarnąć komputer tylko jeszcze muszę znaleźć motywacje do zainstalowania Army i całego Repo Jednakże przez cały ten czas miałem ACC w serduszku i gdy napadła mnie wena i chęci, w pracy między zleceniami myślałem co by tu zrobić w tematyce naszej społeczności. O ile breloczki to był marny pomysł (bo nawet jak świetnie wygląda to jest zbyt drogi i czasochłonny w takim sposobie produkcji), to statuetki prezentują się już znacznie lepiej Breloczek jakby ktoś nie widział: Statuetka na początku miała być jedynie ozdobą wiszącą, ale nieco zmieniłem projekt. Nie siedziałem nad tym jakoś specjalnie długo, dlatego projekt zawiera wiele błędów, ale myślę, że i tak wygląda w porządku. Nadaje się zarówno na ozdobę jak i na nagrodę np. zamiast Arma Coop Corps to "Sztab ACC dla najlepszego Mision Maker'a w roku 2018 dla XY". Jest bardzo wiele opcji customizacji
  12. 11 punktów
  13. 11 punktów
    Mały suwenir dla ACC. Pozdrowienia ze wschodu
  14. 11 punktów
    Siłą woli wiele można osiągnąć.
  15. 11 punktów
    Misja Lusty [m=Ameron] ([m=Zielony] dostał od ff): Właśnie widziałem jak mój kolega umiera, ktoś mnie przytuli? [m=Maro] (na radiu): Właśnie rozmawiałem z panem szefem. [m=Ameron]: [m=Red] właśnie awansowałeś na pana szefa. [m=Maro]: wypróżnijcie medykamenty do minimalnego minimum. [m=Yankeee82]: [m=Messi] jak będę strzelał, to nie wstawaj. [m=Ameron]: Chyba że chcesz mieć trzy dziurki w nosie. [m=Ameron] (po kolejnej próbie wysadzania anteny): Ta antena ma protektorat Jezusa Chrystusa. [m=Yankeee82]: To antena radio Maryja.
  16. 10 punktów
    Ej pany, moja drużyna CSAR wygrała eliminacje do Reprezentacji Polski w Airsofcie 2-3 Marca jako kapitan drużyny jedziemy do Finlandi na zawody ogólno światowe gdzie między innymi będzie USA/Rosja/Kazachstan/Chiny/Hiszpania/Litwa/Łotwa/Francja/Białoruś/Chiny/ Niemcy i Izrael 😛 A no i ofcourse zabieram ze sobą naszywkę ACC Będą streamy z rozgrywek Info : http://wmasg.com/pl/news/view/9090 https://web.facebook.com/ASGTeamPoland/
  17. 10 punktów
  18. 10 punktów
    Naprawiony TabMySquad. Wysypał się po ostatnim updacie ACE-a. tabMySquad.sqf
  19. 10 punktów
    Zapraszam do oglądania teledysku misji Szlak Tygrysa! Mam nadzieję że się spodoba i że dobrze oddałem klimat tam panujący czególnie pod koniec! Niestety tylko 3 min bo tyle utwór trwał.
  20. 9 punktów
    Także Ameryka zaliczona
  21. 9 punktów
    Pozdrowienia z nad morza Panowie!
  22. 9 punktów
  23. 9 punktów
    Uwaga społeczność ACC, jest sprawa Na co dzień "spamuję" was moimi wynalazkami do OFP, lecz dziś będzie inaczej. Od dłuższego czasu badam pewien błąd, który występuje w całej serii ARMA (w A3 również). W skrócie: błąd dotyczy utraty/ignorowania przez grę/silnik geometrii dla zniszczonych (przewróconych) statycznych obiektów. Gdy drzewo, płot lub mur zostanie zniszczony to przewraca się na ziemię. Problem w tym, że taki przewrócony obiekt przestaje być interaktywny w grze i można przez niego przejść i strzelać. Co gorsza, jednostki AI przez takie obiekty widzą, po prostu one dla nich nie istnieją. Małe płoty lub murki nie są znaczącym problemem. Dramat zaczyna się przy drzewach. Wiele z nich, po przewróceniu się, mogłoby nadal stanowić ukrycie przed jednostkami przeciwnika. Niektóre nawet i osłonę ze względu na swoje grube korzenie/obwód. Rzecz w tym, że żadna z tych rzeczy nie działa w grze. Przewrócony płot, mur czy drzewo przestają istnieć dla logiki gry i stanowią jedynie wizualną "ozdobę" dla gracza. Jedno nie podlega dyskusji - jest to problem istniejący od czasów OFP . Podjąłem się próby szczegółowego wyjaśnienia i prezentacji problemu na forum Bohemii (na przykładzie najbliższego memu sercu OFP, ale to bez znaczenia, bo to zjawisko można odtworzyć w każdej części gry). Chciałbym prosić was o pomoc w formie "podbicia" popularności mojego posta na oficjalnym forum. Chcę w ten sposób zwrócić uwagę twórców gry, by pochylili się nad sprawą i wyszli z inicjatywą odpowiedniej poprawki dla A3, nim ostatecznie zakończą wszelkie pracę nad tą częścią serii. Będę również kontaktował się z różnymi osobistościami community ARMA w celu uzyskania ich wsparcia w tym temacie. Link poleci również do tych osiągalnych deweloperów gry. W poście na BIForum zawarłem link do dotyczącego sprawy zgłoszenia (utworzonego już wcześniej przez innego użytkownika) na oficjalnym A3 Feedback Tracker, na który warto zagłosować.
  24. 9 punktów
    Pozdrowienia z Alp Panowie! :-D
  25. 9 punktów
    Właśnie minęło 5 lat odkąd zarejestrowałem się na forum (faktycznie to 6 lat bo w ACC pojawiłem się jesienią 2011 roku, lecz w wyniku słynnych wydarzeń znanych pod kryptonimem moje pierwsze konto zgniło w czyśćcu). 5 lat to kawał czasu, w trakcie którego wyszła Arma3 i zdążyła się zestarzeć do wersji 1.78, a już za niedługo wydany zostanie do niej ostatni DLC. Na moich oczach ACC transformowało w kawał dobrej społeczności. Ludzie tu są sympatyczni, gościnni i uczynni. Co więcej, szanują polską tradycję i panteon polskich bohaterów narodowych. Na koniec chciałbym dodać coś, co wielu myśli, ale niewielu odważy się powiedzieć na głos, a mianowicie: Jeśli miałby to być mój ostatni post, to powiem jedno: warto było xD
  26. 8 punktów
    ------------------------------------------------------------------------------- Z przyjemnością informujemy, że do grona Sztabu z dniem dzisiejszym dołączają @Alienzo, @Fistach oraz @Semir! Jednocześnie dziękujemy @Rutek oraz @Tiberrias za wkład w działania Administracji i witamy ich w gronie VIP-ów! -------------------------------------------------------------------------------
  27. 8 punktów
    Pierwsza wersja mapy Suwalki Gap została wydana. Zapraszam do testowania i wyrażania opinii i sugestii (najlepiej na właściwym kanale Discord twórcy). Mapa wymaga CUP - Terrains Core. Pomoc przy ustawianiu struktur mile widziana. https://forums.bohemia.net/forums/topic/203083-jets-dlc-terrains/?do=findComment&comment=3298196
  28. 8 punktów
  29. 8 punktów
    Trochę się spóźniłem, ale... 22 stycznia minęło 5 lat od mojego dołączenia w wasze szeregi koledzy. Dziękuje bardzo za ten cały czas jaki tu spędziłem
  30. 8 punktów
  31. 8 punktów
    Jedyny dzień w roku kiedy moje odznaczenie się do czegoś naprawie przydają. Znacznie szybciej napełniają się puszki. Sie ma! S!
  32. 8 punktów
    Stepien vs Wątroba#2 ? 1-0 Próba odrzutu zwalczona w 2 dni
  33. 8 punktów
    Niezwykłe umiejętności WOTowców pozwalają im używać nawet celowników optycznych z założoną osłona obiektywu. S!
  34. 8 punktów
    Sone biegnie zmęczony i mówi: Trzymam ciężki, długi i twardy przedmiot i bije mi serce @Sone poprawiłem jak tobie tak zależy
  35. 8 punktów
    Dodam od siebie pare słów. Pamientam jak kraina ACC (16 slotów) rządzona była przez strasznego tyrana gdzie nawet jedno słowo mogło spowodować spaleniem osady, tudzież prenamentnym banem "BO TAK". Nadszedł czas rewolucji po którym to ACC zaczeła rosnąć w siłe. To dzięki Wam jesteśmy największą społecznością Army w Polsce. Proszę zrozumieć, że membersi oprócz oczywistej pozycji biorą na siebie ogrom prac oraz próbują ogarnąć wszystko w rozsądnych ryzach. Dajemy wam możliwość czucia się częścią całości i chcemy aby całość była rządzona w demokratyczny sposób ale zrozumcie, że czasami wymaga to drastycznych środków, które i tak są niewspółmierne do tego jak to wyglądało kiedyś. W tak dużej społeczności nigdy nie będzie pełnej zgody jednocześnie nie ustrzeżemy się od osobistych animozji ani jak one będą wpływać na nasze decyzje. I przechodzę do sedna sprawy: Bany i Kicki są formą kary i ostrzeniem dla innych. Przyjmijcie to z godnością. W końcu świat się nie zawali, a czas banicji jest i tak krótki. Na koniec histryjka z przed około 10 lat jak namiętnie latałem w dywizjonie w IŁ2. Przez około 2 miesiące umwaialiśmy się na dużą 64 osobową misję z Amerykańcami. W tamtych czasach było to naprawdę coś dużego. Pech chciał, że spóźniłem się 5 minut. Nikt nie czekał specjalnie na mnie. Misja odpalona o czasie, na moim miejscu zasiadła osoba rezerwowa i tak skończyła się moja "Epicka" misja. Pretensje mogłęm mieć do całego świata, lecz przyjąłem to jak mężczyzna. W też tak róbcie a wszystkim będzie łatwiej.
  36. 8 punktów
    Fajne filmiki. Jak wrócę w maju to też się zaopatrzę. Pozdrowienia dla całej ekipy. S!
  37. 8 punktów
    Prosta zasada: wszyscy albo nikt. Albo wszyscy używający VA oszczędzają nam mlaskania, rodzinnych dysput, kaszlu i rzucania mikrofonem o ściany, albo nie ma VA. Wysyłane z mojego HTC EVO 3D X515m za pomocą Tapatalk 2
  38. 8 punktów
    Leech Hunt [10.02.13] Ameron(na fazie) Dramatt lub Jimmy: Ameron ogarnij się Ameron: Jestem chory, przeziębiony i w ogóle Ja: Za dużo rutinoscorbin ? Ameron: nie wiem, ale te tabletki były różowe i się uśmiechały do mnie ---------------------------------------------------------------------------------------------------- (podchodzimy pod wzgórze) Jimmy: Dobra chłopaki skupić się Ameron: Pełne skupienie jak na kiblu ---------------------------------------------------------------------------------------------------- (wycofujemy się w stronę morza) Ameron: Stasica zapier****j Stasica: Zapier****m (teraz wyobraź sobie osobę, która biegnie sprintem i ma 3 fps) ---------------------------------------------------------------------------------------------------- P.S: Było jeszcze kilka innych kwiatków z Ameronem w roli głównej Podsumowując: Ameron chory(nie koniecznie na głowę) i po spożyciu tabletek niewiadomego pochodzenia =
  39. 7 punktów
    addOns: OFPL, CSLA BMP1 model (retextured by krzychuzokecia)
  40. 7 punktów
    Po kilku|nastu|dziesięciu testach udało mi się wywnioskować pewną rzecz. Może to komuś oszczędzi czasu. Tekstury nadane przez https://community.bistudio.com/wiki/setObjectTexture czy też https://community.bistudio.com/wiki/setObjectTextureGlobal będą działały lokalnie (tj. edytor/MP Preview/SP Preview). Jednak po wrzuceniu na serwer testowy lub główny następuje zależność: - jeśli do serwera jest podłączony jeden klient (czyt. jeden gracz), to tekstura się nie załaduje, - jeśli do serwera podłączymy 2 lub więcej klientów, tekstura będzie działała poprawnie. Z tego co wiem, to ta anomalia nie jest nigdzie opisana. Podziękowanie dla @Doman i @VegaZ za wsparcie. Kolejna sprawa: Nadawanie tekstur przez setObjectTextureGlobal umieszczonym w "inicie" jednostki może (czyli nie musi) spowodować nieprzyjemne spadki fps-ów lub problemy z innymi skryptami ładującymi się na początku misji lub podczas JiP. Używając setObjectTextureGlobal w polu inicjalizacji powodujemy powtórzenie się funkcji wielokrotnie (zazwyczaj tyle razy ile jest graczy), pomimo tego, że jest to funkcja globalna. Czyli na chłopski rozum - nadajemy tą teksturę w pi*** za dużo razy. Są do tego bezpieczniejsze rozwiązania: if (local this) then {this setObjectTextureGlobal [0,"mypaafile.paa"]}; W tym wypadku wymuszamy jednokrotne odpalenie się setObjectTextureGlobal. Więcej informacji here: https://community.bistudio.com/wiki/Talk:setObjectTextureGlobal
  41. 7 punktów
    Uwaga społeczność ACC! (RożekREP#02) Po wczorajszych konsultacjach z weteranami sceny Armeły podjąłem decyzję o przygotowaniu materiału wideo wraz z całym opisem zjawiska ekskluzywnie pod A3. Nie ukrywam, że zmuszony okolicznościami musiałem pierwszy raz od września 2013 roku uruchomić A3 Niezwłocznie udałem się do edytora i zacząłem działać. W ciągu kilku godzin udało mi się przygotować i zmontować film. Jest on krótki i treściwy. Chyba nawet lekki kabaret z tego wyszedł Ponad to, na forum Bohemii w dziale poświęconym A3 założyłem nowy temat, który uzupełniłem o pewne detale, które wynikły w między czasie. Miejmy nadzieję, że to będzie strzał w dziesiątkę! https://forums.bohemia.net/forums/topic/216507-17-years-old-bug-in-a3-a-fallen-static-objects-geometries-bug/?do=findComment&comment=3288250 Chciałbym was ponownie prosić o polubienie (tego nowego) tematu. Wierzę, że warto poświęcić dosłownie chwilę czasu by nasza ukochana gra stała się jeszcze lepsza!
  42. 7 punktów
    Smacznego jajka Panowie... i Panie jeżeli jeszcze jakieś tu są:p
  43. 7 punktów
    Naszywki za Niebezpieczną grę doszły @STALKER14 W warszawie teraz 3 będą się pojawiać na strzelankach
  44. 7 punktów
    @Krusher od: 22.01.2018 do: 25.01.2018 odwołania 08.04.18 Ban na serwer gry/TS/forum. Powód: Trolling, ignorowanie ostrzeżeń administracji. Uzasadnienie: Wielokrotnie była zwracana uwaga Krusherowi na zachowanie, tym razem sprawa zakończyła się z pozoru błahostki jaką jest awatar. Stałe lekceważące podejście do zaleceń sztabowców, kpienie z ludzi jak i zasad tutaj panujących doprowadziło do zmiany decyzji odnośnie bana. ACC nie jest przedszkolem, a my nie jesteśmy od wychowywania. Jeżeli komuś nie pasują normy panujące w ACC, to droga wolna. Nikogo nie zmuszamy do uczestniczenia w społeczności. Poniżej zamieszczone w spoilerze oba awatary (przed i po zwróceniu uwagi).
  45. 7 punktów
    Peacemaker M3 tomeek (RTO Sztorm): Cassino, tu Sztorm, w punkcie Posterunek wrogi znajduje się wrogi posterunek obsadzony przez wroga.
  46. 7 punktów
    I44 na ARMA3 - i to jeszcze nowe obszary. Włochy, Grecja, Sycylia, Afryka i Holandia! Operacja Husky, Inwazja na Grecję bądź jej obrona, Monte Cassino, Tobruk i Operacja Market Garden... Będzie słodko (Oczywiście WIP ) http://forums.bistudio.com/showthread.php?150082-Invasion-1944-V3-0
  47. 7 punktów
    Wczorajszo-dzisiejsza misja by Mic
  48. 7 punktów
    Skoro @RRBM tak ładnie przemówił to tak przy okazji spóźniania zamieszczę fragment opowiadania, który myślę, że dostatecznie tłumaczy dlaczego uczciwiej jest nie czekać: Historia o kierowcy autobusu, który chciał być Panem Bogiem Etgar Keret To jest opowiadanie o pewnym kierowcy autobusu, który nigdy nie chciał otwierać drzwi takim, co się spóźniali. Ten kierowca autobusu nie chciał otwierać drzwi nikomu. Ani zatrzymującym go licealistom, którzy biegli do skrzyżowania i wbijali w niego smutne spojrzenia, i z pewnością nie zdenerwowanym ludziom w waciakach, którzy z całej siły walili w drzwi, tak jakby w ogóle przyszli na czas i tylko on był nie w porządku, ani nawet staruszkom z brązowymi papierowymi torbami pełnymi zakupów, którzy machali na niego drżącą ręką. I to wcale nie ze złośliwości nie otwierał drzwi, ten kierowca nie miał w sobie nawet cienia złośliwości – powodem była ideologia. Ideologia kierowcy polegała na tym, że jeśli założymy, iż zwłoka spowodowana wpuszczaniem kogoś spóźnionego do autobusu wyniesie najwyżej pół minuty, a człowiek zostawiony na chodniku straci z tego powodu kwadrans ze swojego życia, to ciągle jeszcze jest uczciwiej wobec społeczeństwa nie otwierać drzwi, gdyż inaczej te pół minuty straci każdy pasażer autobusu. A jeśli w autobusie znajduje się, załóżmy, sześćdziesięciu ludzi, którzy w niczym nikomu nie zawinili i przyszli na swój przystanek o właściwej godzinie, wówczas wszyscy oni razem tracą pół godziny, co stanowi dwa razy więcej niż kwadrans. To była jedyna przyczyna, dla której nie otwierał nikomu drzwi. Zdawał sobie sprawę, że pasażerowie nie mieli o niej pojęcia, tak samo jak ci, którzy biegli za nim i dawali mu znaki, by otworzył. Wiedział też, że większość z nich ma go po prostu za skurwysyna i że jemu samemu byłoby o wiele, wiele lżej pozwolić im wejść i przyjmować potem uśmiechy i podziękowania. Tyle że wobec konieczności wyboru między podziękowaniami i uśmiechami a dobrem społecznym kierowca nie miał najmniejszych wątpliwości, że pierwszeństwo ma dobro społeczne.[...]
  49. 7 punktów
  50. 7 punktów
    Konrad, eSka Opis: Zakaz zapisywania się na misje na zapisy. Od: 01.03.2013 Do: 22.03.2013 Powód: Zapisanie się na misje i nie zjawienie się bez usprawiedliwienia.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...